Bezpośrednio po eksplozji z budynku ewakuowano lekko ranną kobietę i ciężko rannego mężczyznę, którego wydobyto spod gruzu. Z informacji uzyskanych od lokatorki wynika, że w zniszczonej części budynku mogły przebywać jeszcze dwie osoby. Nie były one jednak zameldowane.
Na miejscu interweniowało kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej w sile około stu ratowników - w tym specjalistyczny zastęp poszukiwawczy z psem. Niestety, w budynku wybuchł potężny pożar, który uniemożliwiał poszukiwanie ewentualnych ofiar. Ogień udało się opanować dopiero około godz. 1 w nocy. Jednocześnie budynek przez cały czas był wzmacniany specjalnymi belkami, aby nie dopuścić do zawalenia.
Działania straży pożarnej nadal trwają. Ratownicy przeszukują gruzowisko. Po wzmocnieniu parteru mogą już wejść na pierwsze piętro. Jak na razie brak informacji o kolejnych ofiarach. Działania mogą potrwać nawet do wieczora. Rano na miejsce zdarzenia przybył komendant główny straży pożarnej Leszek Suski.


Napisz komentarz
Komentarze