W czwartek przed godz. 14 na zwłoki natrafił znajomy denata. Wezwał pomoc. Zwłoki znajdowały się w miejscu koczowania bezdomnych i osób spożywających alkohol. Sprawę bada policja. Na miejscu pracował także prokurator.
Jak poinformowała Magdalena Nakoneczna z policji w Kędzierzynie-Koźlu, na chwilę obecną wykluczono, aby do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie. Możliwe, że zmarł na skutek wychłodzenia.
Osoby, z którymi rozmawialiśmy w Porcie, mówią, że mężczyzna od dłuższego czasu prowadził koczowniczy tryb życia. Przebywał głównie w rejonie Kłodnicy i Koźla. Był w średnim wieku.
Policja, apeluje, aby nie przechodzić obojętnie obok osób bezdomnych i nietrzeźwych, które śpią pod gołym niebem. Należy wezwać pomoc, dzwoniąc pod numer 112.


Napisz komentarz
Komentarze