Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 4 kwietnia 2025 10:31
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Powstała wyjątkowa książka opisująca losy kozielskich Żołnierzy Wyklętych

Powstała wyjątkowa książka opisująca losy kozielskich Żołnierzy Wyklętych
70 lat temu służba bezpieczeństwa rozbiła kozielską grupę zrzeszenia niepodległościowego Wolności i Niepodległość (WiN). Właśnie ukazała się książka opisująca losy tworzących ją byłych członków Armii Krajowej.

Książkę pod redakcją Ryszarda Więcka ukazała się staraniem Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół I Liceum Ogólnokształcącego im. Henryka Sienkiewicza w Kędzierzynie-Koźlu. W dużej mierze opiera się ona na materiałach Bogusława Rogowskiego, który kilka lat temu doprowadził do upamiętnienia kozielskich żołnierzy wyklętych w formie tablicy na byłym budynku urzędu bezpieczeństwa w Koźlu. Tam byli więzieni i męczeni.

Społeczni autorzy zaplanowali, że 11 grudnia o godz.17 w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Koźlu odbędzie się oficjalna promocja książki z udziałem autorów i wydawcy książki i tam będzie można nabyć książkę. Już teraz można to zrobić w sekretariacie I LO w Koźlu przy ul. Piramowicza.

Do grupy należało około 30 byłych członków Armii Krajowej z miejscowości Budzanów, z powiatu trembowelskiego leżącego na Wschodnich Kresach Rzeczypospolitej, którzy w wyniku tzw. repatriacji zostali przesiedleni na Ziemie Odzyskane. W dniach od 28 października do 3 listopada 1948 roku kozielskie UB przeprowadziło aresztowania członków ścisłego kierownictwa grupy. Do lochów ubeckiego aresztu przy ulicy Piastowskiej 19 (obecnie Bursa Szkolna) trafili: Józef Drzewiecki, prof. Aleksander Kelar, Zofia Krawiec, Karol Krukowski, Franciszek Jaworski, bracia Antoni i Kazimierz Ostrowscy, Józef Rogowski, Piotr Sulimka, Karol Ziemski i Władysław Żołyński. Po półrocznym brutalnym śledztwie Sąd Wojskowy z Katowic na procesie pokazowym skazał ich za działalność patriotyczną na kary od 6 do 12 lat więzienia, konfiskatę mienia i utratę prawa obywatelskich.

Przed tegorocznym Świętem Niepodległości udało się wydać w krakowskim wydawnictwie MILES książkę pt.: ”Żołnierze Wyklęci - ocalić od zapomnienia”. Pierwsze jej egzemplarze trafiły już do rodzin Żołnierzy Niezłomnych, bibliotek szkolnych i niektórych instytucji. Książka na blisko 200 stronach zawiera m.in. życiorysy byłych WiN-wców z Koźla i Gościcina oraz liczne unikalne dokumenty ze śledztwa i procesów uzyskane z archiwów IPN. Są tam także wspomnienie nielicznych już świadków o tamtych tragicznych dniach. W książce są również relacje ze święta państwowego Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych odbywającego się tradycyjnie w dniu 1 marca.


ksiazka zolnierze wykleci

ksiazka zolnierze wykleci

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

AJ 01.03.2019 01:46
Miki,a jaka jest historia przedwojennego i wojennego Koźla?!Czy nie możesz uszanować pamięci ludzi,którzy choć nie urodzeni w Koźlu to oddali swoje zdrowie i życie w nim,m .in.po to ,żebyś mógł pisać cokolwiek Ci się podoba...Ci ludzie na kresach pełnili swoją służbę ku chwale ojczyzny.Zostali wyrzuceni ze swoich majątków,koszar,domów i przesiedleni w obce miejsce ,które mimo końca wojny nie odzyskało wolności...Robili to co umieli najlepiej ,walczyli o wolność Swoją i Twoją!!!Nie masz pojęcia co przeszły ich rodziny na ''Twoim'' Śląsku!!!

Ryszard Więcek 28.11.2018 17:56
Nie piszemy żadnej historii "na nowo"! Ci ludzie nie zawinili, że nie mają mogił i pomników na swojej ojczystej ziemi. Swoją drogą, exodus ludności kresowej, to jednak historia Śląska, czy komuś się to podoba, czy nie. Polecam książkę Jana Cofałki "..Ślązacy i Kresowiacy" z ciekawym rozdziałem "Duma Koźla"

Hustler80 18.11.2018 20:44
Tak dla mikiego napiszemy na nowo karolcie a tymczasem dziękuję i pozdrawiam

vfb 18.11.2018 19:56
Przecież na Śląsku nie było wyklętych. Kresy to inna historia

Bogusław Rogowski 18.11.2018 17:48
Dziękują Panie Grzegorzu

miki 18.11.2018 13:06
rozumiem że chcecie na nowo pisać historię Koźla i Śląska . Akcja wygląda jak po wojnie kiedy zdzierano tynki w świątyniach żeby udowodnić że budował to piast kołodziej. Budowanie pomników ludziom kompletnie nie związanych ze Śląskiem , pisanie o kozielskich żołnierzach. Przecież oni urodzili się gdzie indziej i tamte miejsca są z nimi związane.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ