https://www.youtube.com/watch?v=0IKRsUfKjqk&feature=youtu.be
Od rana w wielu miejscach drogi w mieście i w powiecie przypominały lodowisko. Zaczęła się seria kolizji. Na drodze wojewódzkiej nr 408 (jej stan był fatalny) doszło do dachowania mercedesa. Inne auto wylądowało w rowie. Z kolei na ulicy Mostowej bmw zderzyło się z wozem strażackim, a na Kozielskiej dwa auta osobowe. Popołudniowe opady jeszcze pogorszyły sytuację. Naprawdę źle zrobiło się wraz zapadnięciem zmroku.

Asfalt po prostu pokrył się warstwą lodu. Przy tym, jak informowali nas czytelnicy, na ulicach wcale nie było widać piaskarek. Na szczęście zdecydowana większość kierowców dostosowała styl jazdy do panujących warunków, co w praktyce oznaczało poruszanie się w żółwim tempie. Ale i to nie zawsze było wystarczające. Na wiadukcie kolejowym na ulicy Wojska Polskiego utknęły ciężarówki, które nie były w stanie pokonać wzniesienia. Utworzyły się korki.
Dochodziło do wielu mniejszych kolizji. Na osiedlu Piastów samochód jadący drogą osiedlową wpadł w poślizg i uderzył w auto stojące na parkingu. Sprawczyni kolizji zostawiła właścicielowi kartkę z namiarami za wycieraczką.

Pługi na ulicach miasta pojawiły się dopiero około godz. 19. Lód posypany środkami chemicznym natychmiast zamienił się w wodę. Na wielu mniejszych ulicach sytuacja nadal jednak jest fatalna.
Napisz komentarz
Komentarze