Jeden ekranów odstawał kilkadziesiąt centymetrów poza ramę, w której jest osadzony, stwarzając zagrożenie dla osób poruszających się jezdnią - szczególnie rowerzystów i motorowerzystów. Jeszcze w trakcie weekendu barierki zostały prowizorycznie zabezpieczone przez straż miejską. Powiadomiono także firmę, która zajmuje się ich naprawą.
Temat notorycznie niszczonych barierek opisywaliśmy już wielokrotnie. Płyty z tworzywa sztucznego zamontowano wraz z remontem wiaduktu. Niestety, wystarczy kilka mocnych kopnięć, aby wybić je z ram. Wcześniej chodnik od jezdni był oddzielony mniej estetycznymi, ale trwałymi płytami stalowymi.
Niedawno wiceprezydent Kędzierzyna-Koźla Artur Maruszczak powiedział, że poszukiwane jest rozwiązanie techniczne, które ograniczy wandalizm. Sytuację poprawić ma także uruchomienie w okolicach dworca monitoringu wizyjnego.

Napisz komentarz
Komentarze