Pan Krzysztof zaparkował swoje auto przy dworcu PKP. Gdy wrócił i próbował odjechać, w bok samochodu z całym impetem uderzył jelonek.
- Zdążyłem zauważyć go jedynie kątem oka, wtedy doszło do uderzenia. Każdy kierowca liczy się z tym, że może dojść do kolizji z dziką zwierzyną, ale to chyba ostania rzecz, jakiej spodziewałem się w samym centrum - opowiada pan Krzysztof.
Nie wiadomo, skąd jelonek wziął się w Śródmieściu. Prawdopodobnie nadbiegł ulicą dworcową z rejonu obwodnicy. Zwierzę musiało być zszokowane, stąd jego nienaturalne zachowanie. Nie przeżyło zderzenia. Padło na miejscu.
Na miejscu pojawiła się policja. Martwy jelonek został usunięty przez odpowiednie służby.



Napisz komentarz
Komentarze