Do dewastacji doszło przed godziną 1 w nocy z piątku na sobotę. Kilkadziesiąt minut wcześniej przejazd pod wiaduktem został otwarty. Dwóch młodych mężczyzn postanowiło w nietypowy sposób uczcić ten fakt.
- Jeden z nich najpierw próbował wyrwać plastikowy ekran z ramy, a kiedy to mu się nie udało, przeskoczył na jezdnię i zaczął kopać z drugiej strony barierki. Kopał tak długo aż ekran wypadł na chodnik, a następnie jak gdyby nigdy nic poszedł ze swoim kompanem dalej – relacjonuje nasz czytelnik, który przejeżdżał w okolicy wiaduktu.
Tej nocy uszkodzonych zostało jeszcze kilka barier oddzielających jezdnię od przejścia dla pieszych. Reakcja służb komunalnych była błyskawiczna. W sobotni poranek na miejscu zjawiła się ekipa, która w ciągu kilkudziesięciu minut naprawiła barierki.


Napisz komentarz
Komentarze