Jak dowiadujemy się nieoficjalnie od świadków zdarzenia, pod jednym z pobliskich supermarketów mężczyzna miał oblać się łatwopalną substancją, prawdopodobnie benzyną, a następnie pobiec w kierunku znajdujących się po drugiej stronie ulicy nieużytków. Próbowali dogonić go koledzy, którym wcześniej zagroził, że się podpali. Niestety, nie zdążyli go powstrzymać. Mężczyzna stanął w płomieniach. Koledzy ugasili go i wezwali pomoc.
Na miejscu pracują służby ratunkowe. Mężczyzna miał doznać poparzeń większości ciała. Przylecieć ma śmigłowiec medyczny, który zabierze go do specjalistycznego szpitala.
Aktualizacja: ostatecznie mężczyzna został zabrany z miejsca zdarzenia karetką.






Napisz komentarz
Komentarze