Jeszcze w zeszłym roku Scheller, prywatnie również mieszkaniec Sławięcic, złożył interpelację w sprawie pani Małgorzaty do prezydent Sabiny Nowosielskiej. Reakcja była zdecydowana. Prezydent poleciła w trybie pilnym przeprowadzić procedurę i wyciąć drzewa: dwie topole i jesion. Pomimo tego, że rosły one na działce gminnej, zgodnie z prawem decyzję musiało podjąć starostwo powiatowe. Problem został już rozwiązany.
- Drzewa i tak w najbliższych latach zostałyby wycięte, ponieważ w tym miejscu będzie budowana nowa droga, więc nie było co zwlekać – wyjaśnił Tomasz Scheller.
Wdzięczna mieszkanka zaprosiła radnego i prezydent do domu na słodki poczęstunek. W takiej sytuacji nie mogli odmówić.
- Zaproszenie nas do siebie do domu było bardzo miłym gestem, który mobilizuje mnie do pracy i uświadamia, że nawet najmniejsze w skali miasta sprawy mogą być jednymi z największych w życiu naszych mieszkańców – przyznał radny.

Napisz komentarz
Komentarze