Około północy operator numeru alarmowego odebrał zgłoszenie o zaginięciu. Pomoc wezwali bliscy, gdy zorientowali się, że wśród nich, nie ma kobiety. Chwilę później usłyszeli, że coś wpadło do wody.
Na miejsce skierowano policję oraz straż pożarną. Policjanci rozpoczęli przeczesywanie brzegu, a strażacy zwodowali łódź oraz ponton. Po blisko dwóch godzinach od zgłoszenia zaginięcia, poszukiwana kobieta przyszła w miejsce, w którym znajdowały się zaparkowane pojazdy służb ratunkowych. Oświadczyła, że spacerowała i nie potrzebuje pomocy medycznej. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.

Napisz komentarz
Komentarze