Na miejsce pilnie skierowano zastępy straży pożarnej, w tym autodrabinę z Koźla. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, podczas konserwacji czujki doszło do jej aktywacji, a pracownicy nie zdążyli anulować alarmu. Automatyczne powiadomienie o pożarze odebrał dyżurny z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej, który zadysponował jednostki. Po przybyciu na miejsce, strażacy wykluczyli pożar w budynku. Alarm potraktowano jako fałszywy w dobrej wierze.



Napisz komentarz
Komentarze