Bliscy, którzy nie mieli od kilkunastu godzin kontaktu z 51-letnim mężczyzną, u którego podejrzewano zakażenie koronawirusem, postanowili zadzwonić pod numer alarmowy. W budynku przy alei Jana Pawła II interweniowała straż pożarna oraz pogotowie ratunkowe.
Przybyli strażacy próbowali nawiązać z mężczyzną, który znajdował się w mieszkaniu. Po kilku chwilach lokator otworzył drzwi i oznajmił, że spał. Pomocy mężczyźnie udzieli ratownicy medyczni.

Napisz komentarz
Komentarze