Członek rodziny, który chciał odwiedzić mężczyznę, nie mógł dostać się do mieszkania. Przez okno zauważył nieprzytomnego, leżącego w łóżku 64-latka. Powiadomione zostały służby ratunkowe. W bloku przy ulicy Koszykowej interweniowała policja, straż pożarna oraz lekarz.
Na miejsce jako pierwsi przybyli strażacy, którzy dostali się siłowo do mieszkania i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Po kilkudziesięciu minutach dojechała karetka z powiatu krapkowickiego. Pomimo starań strażaków, medycy stwierdzili zgon mężczyzny.



Napisz komentarz
Komentarze