
Chodzi przede wszystkim o dostęp do diagnostyki – aparatura znajduje się w Koźlu, a więc pacjenci z Kędzierzyna muszą być tam dowożeni. Tak samo jak próbki pobrane do badań. To generuje znaczne koszty. Poza tym skupienie wszystkich specjalistów w jednym miejscu to ułatwione konsultacje. Zmiany w szpitalu będą wprowadzane w kilku etapach. Pierwszy i najpilniejszy to przystosowanie oddziału intensywnej terapii i bloku operacyjnego do obowiązujących przepisów, co wiąże się z przebudową i kosztownym doposażeniem.

Plany rozbudowy szpitala po raz pierwszy zostały zaprezentowane we wtorek podczas konferencji naukowej starostwa powiatowego „Rok nowej neurologii w Kędzierzynie-Koźlu”. Oddział neurologii także został przeniesiony z ulicy Judyma do Koźla i nikt nie ma dziś wątpliwości, że pacjentom wyszło to na dobre. W dalszej przyszłości w rozbudowanym szpitalu mają zostać ulokowane również wszystkie poradnie zabiegowe prowadzone przez SP ZOZ oraz tak zwana „chirurgia jednego dnia”, która nie wymaga hospitalizowania pacjenta.
Na tak szeroko zakrojone inwestycje potrzebne są poważne środki finansowe. Tylko przebudowa oddziału intensywnej terapii i bloku operacyjnego pochłonie około 10 mln zł, a jego wyposażenie kolejne 15 mln. W sumie na realizację wszystkich planów inwestycyjnych w kolejnych latach potrzeba 15 mln euro.

Jak zapewnia dyrektor Staszewski, kondycja szpitala jest dziś na tyle znormalizowana, że te pieniądze gotowe lecznicy pożyczyć są banki. Ale dużo korzystniejsze będą dotacje unijne i to z tego źródła zamierzają skorzystać starostwo i SP ZOZ. Obecnie trwają prace nad mapami potrzeb zdrowotnych dla województw. Na ich postawie określone zostaną kierunki, w które popłynie strumień unijnych pieniędzy na opiekę zdrowotną.
- Jesteśmy przygotowani do tego, aby po te pieniądze aplikować i je pozyskać. Projekt, studium wykonalności i wycena zostały zakończone. A więc w momencie, gdy unijne fundusze zostaną uruchomione, od razu będziemy składać wnioski – zapowiada Staszewski.
Napisz komentarz
Komentarze