Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej. Podczas jazdy spod maski samochodu wydobywać miały się gęste kłęby dymu. Kierowca zjechał na pobocze, a następnie zawiadomił o tym fakcie służby. Przybyła na miejsce straż pożarna nie potwierdziła pożaru pojazdu. Jak się okazało, zagotowaniu uległ płyn chłodniczy, który zaczął parować. Strażacy zabezpieczyli pojazd oraz oczyścili drogę z płynu. W zdarzeniu nikt nie został ranny.



Napisz komentarz
Komentarze