Zmiażdżona kabina ciężarówki po uderzeniu w drzewo. Koszmarny wypadek na DW 408. ZDJĘCIA

14

Trwa akcja ratunkowa na drodze wojewódzkiej nr 408. Za Goszycami w kierunku na Gliwice, samochód ciężarowy z nieznanych przyczyn zjechał z drogi i uderzył w drzewo.

Na miejscu są zastępy straży pożarnej, policja, pogotowie ratunkowe i śmigłowiec medyczny. Kierowca samochodu ciężarowego marki Scania z nieznanych na tę chwilę przyczyn zjechał z drogi uderzając w drzewo.

Siła uderzenia była tak mocna, że kabina została zmiażdżona. Strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych, aby wyciąć zakleszczonego wewnątrz kierowcę, który trafił pod opiekę ratowników. Droga jest całkowicie zablokowana.

14 KOMENTARZE

    • Nie dość, że tiry pędzą, to jeszcze wiele z nich jest w fatalnym stanie technicznym (KK24 niedawno pisał co wykazały kontrole ciężarówek i autokarów robione przez ITD, i tak: łyse opony, pęknięte tarcze hamulcowe, był nawet zbiornik paliwa przywiązany do auta taśmami). Stan techniczny to oczywiście nie wina kierowców, tylko pazernych właścicieli firm transportowych, którzy są w stanie np. załatwić sobie przegląd auta za drobną opłatą pod stołem, lub nawet zapłacić od czasu do czasu mandat za stan pojazdu, bo to im się bardziej opłaca niż inwestować w sprawność pojazdów. Bulwersuje mnie to, gdyż miałam na autostradzie sytuację, że w tirze jadącym przede mną wystrzeliła opona. A co do opisywanego wypadku: ciekawe w jakim stanie było to koło zapasowe, które się zablokowało?

  1. Droga wojewódzka nr 408 remontowana jest kawałkami od 2016 roku a końca prac nie widać. Odcinek opolski jest bardzo niebezpieczny, powinien być zamknięty i pokazywany jako skansen.

  2. Kierowcy tych aut, szczególnie TYCH, chodzi o tzw wanny wożące piasek, mają gdzieś jakiekolwiek ograniczenia. W terenie zabudownym nie zdejmują nogi z gazu, ile fabryka dała, tylko hasło na CB, „jak ścieżka na Bierawę?”. Wystarczy chwilę poczekać w Bierawie i napewno taki się znajdzie. Kontrole policji nic nie dają, wystarczy że się ustawią a przez CB już się powiadamiają. Rozumiem że w ten sposób zarabiają na życie ale wszystko ma swoje granice

  3. komentarze i wypociny specjalistów pseudo kierowców widzę jak zwykle, już wiecie ile km/h jechał. Szkoda słów. Mirmur i oczywiście wszyscy kierowcy łamią przepisy, puknij się w ten głupi łeb

  4. Ale jaką miał obsługę jak już stanął na przerwę,9 jednostek z 2 województw,to trzeba mieć układy.ciekawe czy ktoś sprawdzi o ile był przeładowany ?

  5. Mam pytanie do strażaków biorących udział w tej akcji lub do innych, którzy mają rzetelną wiedzę w tym temacie. W akcji ratunkowej brało udział co najmniej 5 wozów strażackich i 23 strażaków( tyle naliczyłem na zdjęciach) Chciałbym zapytać z czego wynika zaangażowanie tak wielu jednostek do wypadku, w którym brał udział jeden uczestnik. Pytam, bo jestem ciekaw wg jakiego klucza dysponuje się służby. Moje pytanie nie ma celu krytykowania działań i czepiania się kogokolwiek. Szanuję pracę służb ratunkowych i uważam, że wykonują kawał dobrej roboty.
    Dzisiaj czytam, że kierowca niestety zmarł. Wielkie wyrazy współczucia dla całej rodziny. Życzę wytrwałości na ten ciężki czas.

Skomentuj