Zmarł Andrzej Szopiński-Wisła, dziennikarz i filmowiec z Kędzierzyna-Koźla

5

W czwartek nadeszła smutna wiadomość, zmarł Andrzej Szopiński-Wisła, znany kędzierzyński dziennikarz i filmowiec. Miał 72 lata.

Andrzej Szopiński-Wisła zmarł dziś rano w szpitalu w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie przebywał od kilku miesięcy w związku ze złym stanem zdrowia. Był znanym kędzierzyńskim dziennikarzem i filmowcem aktywnym zawodowo od ponad 50 lat. Pracował m.in. w „Życiu Blachowni”, był jednym z twórców Nieprofesjonalnego Klubu Filmowego „Groteska”. Laureat Międzynarodowego Festiwalu Filmów Niezależnych im. Ireneusza Radzia  „Publicystyka”. W ostatnich latach kierował Telewizją Miejską TVM. Był także członkiem Klubu Morsy Dębowa, uczestniczył w zimowych „Spływach Twardzieli”, podjął próbę pobicia rekordu Guinnessa w leżeniu na wodzie.

5 KOMENTARZE

  1. Morsowanie to jakiś obłęd, chwilowa moda. Na pewno nie służy zdrowiu. Zresztą tak jak „saunowanie”. Ludzie myślą, że to pomaga odpręża, etc. Niestety każdy logicznie myślący człowiek wie, że tak ekstremalne temperatury i to te zarówno niskie jak i wysokie nie mogą być dla człowieka zdrowe, nie są naturalnym środowiskiem dla człowieka. Taka jest moja opinia, więc proszę nie rzucać bluzgami. Każdy robi to co lubi :-)

      • Twoje pytanie wydaje się być niestosowne. Umarł człowiek. Nie ma znaczenia jakie miał hobby, czy jaki sport uprawiał. Co znaczy długo umierał? Chorował i walczył z chorobą długo. Ostatecznie przegrał. Każdy z nas kiedyś odejdzie i raczej nie znamy okoliczności w jakich się to stanie. Nie znamy też czasu zatem jedni odchodzą młodo inni w wieku dojrzałym i żaden nie wydaje się być odpowiedni.

        Andrzej był barwną, nietuzinkową postacią. W tym mieście zasłużył na szacunek. Może kiedyś doczekamy jakiegoś obiektu (kina, placu, ulicy, przystani) jego imienia.

Skomentuj