Zamiast sprzedać i zarobić kilka złotych, tracą dużo więcej. Rośnie liczba osób oszukanych na platformach sprzedażowych

1

Przebiegłość oszustów internetowych potrafi zaskoczyć nawet najbardziej czujnych. Nie ma tygodnia, aby do kędzierzyńsko-kozielskiej policji nie trafił ktoś, kto został oszukany, korzystając z aplikacji lub stron sprzedażowych. 

Mimo że wiele się mówi o ostrożności w internecie, to jednak wciąż stajemy się ofiarami cyberprzestępców. Jak informuje nas kędzierzyńsko-kozielska policja, nie ma tygodnia, by na komisariacie nie pojawił się ktoś, kto został oszukany właśnie drogą internetową. Jak działają oszuści? Niestety, na milion sposobów, jeden z nich szczegółowo opiszemy.

Korzystając z popularnej aplikacji dotyczącej sprzedaży używanych ubrań i rzeczy, mieszkanka miasta wystawiła ubrania. Chwilę po pojawieniu się przedmiotu na stronie, dostała wiadomość od użytkownika aplikacji z prośbą o podanie numeru telefonu w celu dokończenia transakcji. Osoba pytała o przedmiot i była nim bardzo zainteresowana. Na drugi dzień wiadomość zniknęła ze skrzynki odbiorczej, ale rano aplikacja wysłała powiadomienie o sprzedaży przedmiotu. W smsie od platformy sprzedażowej pojawiła się informacja o sprzedaży z linkiem do przedmiotu zakupionego. Po kliknięciu pojawiała się strona aplikacji ze sprzedanym przedmiotem, a na dole link do bankowości internetowej…

Na szczęście ta historia zakończyła się dobrze, bo mimo że kobieta zalogowała się do bankowości internetowej, to w porę zrozumiała, że prawdopodobnie doszło do wyłudzenia drażliwych danych. Zablokowała konto i sprawę zgłosiła na policji.

Takich historii jest jednak dużo, niestety większość z nich zakończona stratą gotówki. Warto pamiętać o tym, aby pilnować swoich danych wrażliwych i nie udostępniać ich nieznanym osobom. Nawet wysłany numer telefonu będzie wstępem do innych oszust drogą internetową.

Policja apeluje o ostrożność i nie klikanie na żadne linki od nieznanych nadawców, jeśli nawet mamy link od pewnego nadawcy i przekierowuje nas on na stronę banku, powinna zapalić się nam czerwona lampka. Zwłaszcza jeśli strona wymaga od na podania danych wrażliwych.

1 KOMENTARZ

  1. „nie klikanie”? NIEKLIKANIE jak już. Nie kaleczcie tak języka polskiego, bo to wstyd. Dopiero co była „nowopowstała” obwodnica, to teraz kolejny kwiatek.

Skomentuj

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj