Zalecenie RSM Chemik dla lokatorów korzystających z wind w związku epidemią koronawirusa

11

Wszędzie słyszymy, że aby zmniejszyć ryzyko zarażenia koronawirusem, należy zachować co najmniej 1,5 metra odstępu od innych osób w sklepie czy na przystanku. Tylko co zrobić w windzie, gdy na niewielkiej przestrzeni spotyka się niekiedy nawet kilku lokatorów?

W blokach należących do RSM Chemik w Kędzierzynie-Koźlu pojawiło się zalecenie:

„W związku z panującą epidemią koronawirusa zaleca się ograniczenie liczby osób korzystających jednorazowo z windy”.

W komunikacie nie określono dokładnej liczby osób mogących przebywać w kabinie, biorąc jednak pod uwagę jej rozmiar, pomiędzy piętrami najlepiej przemieszczać się w pojedynkę, chyba że towarzyszą nam domownicy. A jeśli to możliwe, wybierajmy schody – unikniemy dotykania przycisków uruchamiających dźwig, a przy tym zażyjemy trochę ruchu tak potrzebnego, gdy większość czasu spędzamy w czterech ścianach.

Niestety, jeśli zarażona osoba kasłała, a to jeden z objawów koronawirusa, według obecnego stanu wiedzy może się on utrzymywać w powietrzu jeszcze przez jakiś czas.

Pamiętajmy także, aby dokładnie myć ręce – szczególnie, jeśli dotykamy wspólnych klamek czy przycisków.

11 KOMENTARZE

  1. Oprócz tych malutkich ogłoszeń, dobrze byłoby też gdyby RSM umieściła również informacje (np. w formie plakatu) o podstawowych sposobach ochrony przed koronawirusem (ostrożności nigdy za wiele). Pomysł korzystania ze schodów także może nie jest najgorszy (zwłaszcza dla osób młodych i zdrowych), jednakże trzeba mieć na uwadze, że niestety można tam czasem spotkać kaszlących bezdomnych oraz zanieczyszczoną ich ekskrementami podłogę.

    • No wlasnie, niech sie ktoś władny wypowie. Opłaty podwyżaszane co pół roku na podstawie analizy przychodów i kosztów ale sytuacja się zmienia i jest niebezpiecznie. Czy Spółdzielnia ma zamiar coś zrobić??

  2. Najlepiej powiedzieć „chodźcie po schodach”. W cywilizowanych krajach windy są dezynfekowane i to codziennie. Może warto o tym pomyśleć…?

  3. I – niestety – co niektórym ludziom brakuje odrobiny taktu i wyobraźni. Kilka dni temu wchodziłam po schodach do góry. W połowie minął mnie sporo młodszy sąsiad, biegnąc na dół, wrzeszcząc (i przy okazji plując na mnie!): „dzień dobry!” Nie mówię o tym, że mógł na szerszym odcinku – piętrze -poczekać, aż opuszczę schody, w których połowie byłam. A nie obraziłabym się, gdyby pozdrowił mnie tylko skinieniem głowy… W tym całym „koronawirusowym” zamieszaniu, takie incydenty wzmagają poczucie zagrożenia!

  4. Windy i korytarze- schody w blokach X p w srodmiesciu sa OBRZYDLIWIE BRUDNE. Sciany wind nie były myte od czasu montazu. Raz na tydzien myte sa/ byle jak / wyłacznie podłogi.. Schody, bez zamiatania, myte raz na m-c
    Interwencje w administracji nie przynosza zadnych efektow, koncza sie stwierdzeniem, ze wcale nie jest az tak brudno
    Windy i schody to siedlisko zarazkow. Szczegolnie teraz strach wyjsc z domu, wsiasc z dziecmi do windy.

Skomentuj