ZAKSA chce uciec spod topora. Dziś drugie starcie finałowe PlusLigi z Jastrzębskim Węglem

1

Po falstarcie w pierwszym spotkaniu finałowym siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wyruszyli do Jastrzębia-Zdroju. Celem naszej drużyny jest przedłużenie rywalizacji i doprowadzenie do decydującego starcia w HWS Azoty.

Początek zmagań wielkiego finału PlusLigi nie ułożył się po myśli podopiecznych Nikoli Grbicia. Pierwszy mecz w rywalizacji o złoto rozpoczęliśmy znakomicie, odsłona premierowa rozgrywała się pod dyktando kędzierzynian, a set wygrany do 16 najlepiej potwierdza przewagę naszego zespołu. Niestety tego rytmu gry ZAKSA nie zdołała utrzymać, co wykorzystali siatkarze z Jastrzębia-Zdroju. Przyjezdnym przede wszystkim opłaciło się ryzyko podejmowane w polu serwisowym, bezpośrednio zagrywką goście punktowali 9 razy, skutecznie odrzucają nasz zespół od siatki. I tak to, co sprzyjało naszej drużynie tym razem było atutem rywala. Dobrze do gry wprowadził się Bucki, który zastąpił Al Hachdadiego, jednak to nie on, a wybrany MVP meczu Tomasz Fornal był najlepiej punktującym swojej drużyny. My niezmiennie mogliśmy liczyć na Łukasza Kaczmarka (zdobywcę 21 punktów) czy  Kamil Semeniuka (19 oczek). Atutem naszego zespołu bez wątpienia była też czujna gra w bloku, niestety mimo to nie ustrzegliśmy się błędów własnych, a te wykorzystali przyjezdni.

Środowe spotkanie było czwartym, jakie w tym sezonie przyszło nam rozegrać z ekipą ze Śląska. Wcześniej w meczach fazy zasadniczej czy finale Pucharu Polski triumfował nasz zespół, początek zmagań finałowych to zatem pierwsza wygrana jastrzębian z naszą drużyną w tym sezonie. Mimo że finał nie rozpoczął się po myśli ZAKSY rywalizacja wciąż trwa. Przypomnijmy, że zmagania w walce o medale toczą się do dwóch zwycięstw. W przypadku wygranej naszego zespołu rywalizacja ponownie przeniesie się do Kędzierzyna-Koźla i mistrza Polski wyłoni trzeci mecz. To właśnie przedłużenie walki o mistrzostwo jest obecne głównym celem kędzierzynian. Nasz zespół wielokrotnie w tym sezonie potwierdzał, że radzi sobie w trudnych sytuacjach.

O wyciąganiu wniosków i odwracaniu losów rywalizacji mówił w rozmowie z ZAKSA TV asystent Nikoli Grbicia. – W tym sezonie zagraliśmy bardzo wile ciężkich spotkań, m.in. sześć setów z Zenitem Kazań i wygraliśmy złotego seta, po przegranej z Lube również w złotym secie triumfowaliśmy, w Pucharze Polski po ciężkim meczu półfinałowym z zespołem z Zawiercia wygraliśmy w finale z Jastrzębskim Węglem. Także mam nadzieję, że również tym razem wyciągniemy wnioski z ostatniego spotkania, wyjdziemy bardziej skoncentrowani. Na pewno musimy skupić się na naszej grze. Musimy dobrze rozpocząć i dobrze zakończy, a jeśli zdążą się jakieś trudniejsze chwile nie powinniśmy odpuszczać tylko myśleć pozytywnie. To jest coś na, co tez uczulał nas Nikola. Musimy cały czas wierzyć, że wygramy i to my będziemy lepsi w najbliższym pojedynku i całym sezonie – przyznał Adam Swaczyna.

Kędzierzynianie do meczu pochodzą  pena koncentracją, oczekując zaciętej wyrównanej walki. – Drużyna z Jastrzębia-Zdroju wygrała u nas na boisku i na pewno są mocno podbudowani tym faktem. Dlatego też spodziewamy się, że na drugi mecz wyjdą w pełni zmobilizowani od samego początku. My również nie zamierzamy próżnować – chcemy wejść agresywnie od pierwszych akcji. Postaramy się zagrać to, co potrafimy najlepiej. A jeśli zagramy tę swoją siatkówkę to jesteśmy w stanie wygrać z każdym, co udowodniliśmy już nie raz w tym sezonie, więc jesteśmy optymistycznie nastawieni – dodał Kamil Semeniuk.

Drugi mecz PlusLigi pomiędzy Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle rozegramy w niedzielę, 18 kwietnia w Jastrzębiu-Zdroju. Początek meczu o godz. 17:30, transmisję z rywalizacji przeprowadzi telewizja Polsat Sport.

1 KOMENTARZ

  1. Zgadzam się z trenerem asystentem,ale mam pytanie dlaczego ZAKSA grą cały sezon 6 lub 8 zawodnikami?A były mecze gdy ZAKSA miała już zapewniony play-off z 1 miejsca,to dlaczego trener nadal grał podstawową 6,a zmiennicy nie mieli okazji się”ogrywać”i nabierać pewności w grze o punkty,wydaje mi się że zmiennicy są w Zaksie jako grupa do treningu i wewnętrznego sparing partnera dla podstawowego składu Zaksy.A w składzie Strzelce Zaksa jest b.utalentowany atakujący Grygiel,dlaczego ten 2m.chłopak nie jest „ogrywany”w Zaksie?Pytania te zadaję p.Prezesowi S.Świderskiemu.

Skomentuj