ZAKSA bliżej mistrzostwa! Kędzierzynianie ograli Jastrzębski Węgiel w pierwszym meczu finału. FOTOREPORTAŻ

1

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zrobili pierwszy krok w kierunku odzyskania tytułu mistrzów Polski. Nasz zespół pokonał przed własną publicznością ekipę Jastrzębskiego Węgla, obejmując prowadzenie w finałowej rywalizacji do trzech zwycięstw.

Spotkanie aktualnych wicemistrzów i mistrzów Polski rozpoczęło się od zaciętej walki z obu stron. W połowie seta ZAKSA zaczęła odjeżdżać rywalom. Nasi siatkarze zdecydowanie lepiej prezentowali się w polu zagrywki i byli skuteczniejsi na siatce. Gospodarze zwyciężyli do 21 i dobrze weszli w spotkanie.

W drugiej odsłonie oglądaliśmy jeszcze ciekawsze widowisko. Oba zespoły miały momentami problemy w przyjęciu, ale żadnej z drużyn nie udało się oderwać na większy dystans od rywala, więc o losach tej partii decydowała gra na wymiany. Goście zdołali obronić trzy piłki setowe, ale w decydującym momencie w ataku pomylił się Rafał Szymura i ZAKSA zwyciężyła do 25.

Trzecia partia rozpoczęła się od wysokiego prowadzenia kędzierzynian i wydawało się, że nasz zespół nie będzie miał problemu z zamknięciem meczu. Goście wrócili jednak do gry za sprawą dobrej postawy Jurija Gladyra, który dwoma punktowymi zagrywkami poderwał do walki swoich kolegów. Przewaga naszego zespołu stopniała, ale gospodarze nie wypuścili prowadzenia i zasłużenie zwyciężyli. Drugi mecz serii finałowej zostanie rozegrany w sobotę na parkiecie Jastrzębskiego Węgla.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:21, 27:25, 25:23). MVP: Aleksander Śliwka.

1 KOMENTARZ

  1. Mecz w miarę wyrównany. Tylko pierwszy set pod kontrolą. W drugim było trochę szczęścia w końcówce po ataku Szymury w aut przy piłce setowej. Szkoda, że roztrwonili wysoką przewagę w 3 secie i była nerwówka pod koniec ale ważne, że jakoś wygrali tego seta i cały mecz 3-jajko. Przynajmniej nie musieli się męczyć w kolejnych setach. Teraz zregenerować organizmy i w sobotę kolejny mecz w Jastrzębiu.

Skomentuj