Zabytkowy kozielski park będzie piękny jak kiedyś. Miasto przygotowuje dużą rewitalizację

9

Gmina Kędzierzyn-Koźle wraz z gminą Ujazd i Nadleśnictwem Kędzierzyn ruszają z realizacją projektu ochrony bioróżnorodności. 

Umowa pomiędzy gminami, nadleśnictwem i urzędem marszałkowskim, który przyznał fundusze unijne, została podpisana dzisiaj w magistracie.

– Jest to już kolejny ważny projekt ukierunkowany na poprawę bioróżnorodności naszego środowiska naturalnego – mówiła prezydent Kędzierzyna-Koźla Sabina Nowosielska.

– Cieszę się, że możemy podpisać tę umowę. Należy dbać o środowisko, w którym żyjemy, a te środki się do tego przyczynią – dodał wicemarszałek województwa opolskiego Roman Kolek.

Projekt „Partnerstwo na rzecz ochrony różnorodności biologicznej gminy Kędzierzyn-Koźle, gminy Ujazd oraz Nadleśnictwa Kędzierzyn – etap II” ma wartość 6 mln 250 tys. zł. Dofinansowanie wyniesie 65 proc., a więc prawie 4 mln zł. Realizacja zadania już się rozpoczęła i zakończy się w przyszłym roku.

W Kędzierzynie-Koźlu działania skupią się na kozielskim parku, który odzyska dawną świetność. Remont przejdą ścieżki, powstaną drogi rowerowe, wykonana zostanie inwentaryzacja przyrodnicza oraz nowe nasadzenia. Pojawi się dużo małej architektury – ławek czy koszy na śmieci. W ramach projektu stworzona zostanie publikacja dotycząca bioróżnorodności. Prace rewitalizacyjne obejmujące zieleń przeprowadzi też Ujazd. Z kolei Nadleśnictwo Kędzierzyn zajmie się wsparciem merytorycznym i działaniami edukacyjnymi.

Zadanie jest jednym z elementów szerokiej polityki, którą gmina Kędzierzyn-Koźle prowadzi wraz z subregionem w zakresie zwiększenia bioróżnorodności i szeroko pojętej ochrony środowiska. Odnowiliśmy już park w Sławięcicach, realizujemy projekt związany z rozwojem terenów zielonych. W ramach niego właśnie zakończyliśmy rewitalizację parku w Blachowni i budujemy ścieżkę rowerową na ulicy Dunikowskiego. Jest też na przykład projekt związany z poprawą jakości powietrza i wiele innych zadań – podkreślił wiceprezydent Kędzierzyna-Koźla Artur Maruszczak.

 

9 KOMENTARZE

  1. Z wielką przyjemnością czytam o zmianach, które mają nadejść. Szkoda, że przez tyle lat nikomu nie przychodziło do głowy żeby sadzić dęby w miejsce wycinki.
    Czy ktokolwiek z władz, rad przeszedł się czasem parkiem??
    Koło wejścia na działki drzewa ścinano od góry, cóż wizje bywają różne. Wiele, wiele lat trawa, a później pokrzywy i byle co wyrośnięte było, jest czasem koszone. Brak zgrabiania, więc po trawie zostały pojedyncze źdźbła. Wrony panoszą się wszędzie, po ptakach, wiewiórkach zostały smętne pojedyncze okazy. Nie ma kaczek, a było sporo. Dbać o rzeczkę, to sporo roboty.
    Czy pomyślą o łące koło Orlików? Tam też kiedyś była trawa. Blisko boisk leży na ziemi siatka , która pewnie miała być czymś pokryta. Oddali boiska, zapomnieli.Obok siłownię zrobili, a siatka została kilka metrów dalej.
    Rowerzystów jest tylu, że spokojnie mieszczą się wraz ze spacerowiczami. Są alejki, czy trzeba ścieżek specjalnych??
    Czy górka Winetou to też park? Tam również po trawie niewiele zostało. Dodatkiem do „schodów” jest lampa, która stoi na wprost drogi saneczkowej. Pewnie to źle, że dzieciaki lubią tam chodzić z sankami.
    Do parku piątej zmianie nie chce się za bardzo chodzić, ale uliczki dochodzące, z chaszczami to dobre miejsce na popijawy i codzienne tłuczenie butelek.
    W dużej części parku są lampy, ale coraz mniej ludzi chodzi tam po zmroku, bo strach kogo można spotkać.
    W wielu miejscach śpią w dzień pewni ludzie, wieczorami, nocami imprezują. Czy mieszkańcy Koźla mają spać po zamknięciu sklepów??

  2. rewitalizować miejskie parki – szczytny cel ale o parki trzeba później dbać. W Sławięcicach odnowiono park (chociaż nie do końca bo alejki w pewnych miejscach się kończą w sposób niezbyt logiczny)i przez pierwszy rok, gdy o park dbał zatrudniony chyba przez Urząd Miejski starszy pan, aż przyjemnie było pospacerować po parku. Obecnie wstyd kogokolwiek zaprosić na spacer po parku – ławki brudne, wkoło ławek pełno śmieci, szkła z porozbijanych butelek itp. Przypuszczam, że po rewitalizacji parku w Koźlu jeszcze szybciej osiągnie on obecny stan parku sławięcickiego. Urząd dba tylko o utrzymanie czystości w parkach i uliczkach w śródmieściu bo to wizytówka miasta a zapomina, że miasto to nie tylko śródmieście. Jeżeli tak mają być wydawane publiczne pieniądze to chyba ich naprawdę szkoda!!!

  3. Dbać powinni mieszkańcy a nie UM. To dobro nasze wspólne. Jak my sami nię będziemy o nie dbać, to nikt inny nie zadba.
    Skromny mieszkańcu, byłeś w parku, zobaczyłeś górę śmieci. Sprzątnąłeś? Pewnie nie, bo przecież to nie ty nabrudziłeś.

    • ciekawe, panie parkingowy, czy sprząta pan przynajmniej parking przed swoim domem? przypuszczam, że czeka pan na służby miejskie i słusznie bo po to płaci pan podatki aby odpowiednie służby nadzorowane przez UM robiły to za pana.
      .

  4. O zieleń w mieście trzeba dbać. Nie wystarczy posadzić i czekać że samo będzie rosło i się pielęgnowało. Na Al.Lisa straszą kikuty po drzewkach zasadzonych w zeszłym roku. Podobnie jest w wielu miejscach w mieście. Na Woj.Polskiego zieleńce od zawsze proszą o ingerencję ogrodnika. Może lepiej wybrukować miasto a za parę lat, przed wyborami zrobić przekładkę skoro nie można znaleźć kogoś kto zna się na uprawie roślin.

  5. Piękny ten park był. I przez tyle lat kolejni włodarze (portrety wywieszone na I piętrze UM) nic kompletnie nie robili i tym działaniem zniszczyli ten park bezpowrotnie. Kto ich rozliczy za złe zarządzanie terenami zielonymi. Popieram powyższe komentarze. Nik nie prowadził polityki nasadzeniowej, by ten „piękny” historyczny park pielęgnować dla następnych pokoleń. Nic by w nim nie zrobili gdyby nie tegoroczne wybory do samorządu. Prośba do „władzy” by urzędnicy odpowiedzialni za planowaną rewitalizację parku nie zepsuli tego co już zostało zniszczone.

  6. Bioróżnorodność to, inaczej mówiąc, różnorodność biologiczna. Oznacza ona rozmaitość form życia występujących na Ziemi. Czyli najważniejsze i najbardziej istotne w tym projekcie rewitalizacji dla mnie są nowe nasadzenia o których nic nie wiemy- co będzie nasadzane? drzewa nie mają szans bo korony starych drzew nie przepuszczają tyle światła. OMG tylko nie róże!!! błagam… Ochrona bioróżnorodności to nie nowe dróżki i ławeczki. Ochrona naszych plantów miałaby sens gdyby tam ludzie masowo nie chodzili, nie śmiecili, gdyby kosiarze nie kosili trawy w czasie rujki pachnicy dębowej, która jest wręcz skarbem naszego parku. My ciągle tylko eksploatjemy, Dla mnie nowa ścieżka i ławeczki to nie ochrona bioróżnorodności.

Skomentuj