Z mieszkania dochodziły wołania o pomoc. Zareagowali pracownicy socjalni

6

W środę kilkanaście minut przed godz. 15 dyżurny numeru alarmowego odebrał zgłoszenie o starszym, niepełnosprawnym mężczyźnie, który wymagał pomocy.

Mężczyzna miał spaść z wózka inwalidzkiego i samodzielnie nie mógł wstać. Zaczął więc wołać na pomoc. Pracownicy socjalni, którzy się nim opiekują, wezwali na miejsce służby ratunkowe. W działania przy ulicy Józefa Bema uczestniczyła straż pożarna, policja i pogotowie. Strażacy dostali się do mieszkania. Poszkodowanym mężczyzną na miejscu zajął się zespół ratownictwa medycznego.

6 KOMENTARZE

  1. Po tej akcji chłopakom zachciało się pić. Zaparkowali tym wozem przy Ulicy Reja, oczywiście wóz wystawał na pół ulicy i blokował przejazd, po czym jeden ze strażaków poszedł do pobliskiego sklepu po 4 puszki coli:)Zaschło w gardle. Obserwacja naoczna:)

Skomentuj