Wypadek na ulicy Wojska Polskiego. Droga zablokowana, na miejscu wszystkie służby

10

W czwartek przed godz. 13 doszło do zderzenia dwóch aut osobowych na ulicy Wojska Polskiego w Kędzierzynie-Koźlu.

Na miejscu interweniuje straż pożarna, policja i zespół ratownictwa medycznego. Jak przekazali nam świadkowie, do kolizji doszło, gdy BMW wyjeżdżało z parkingu, wtedy uderzyło w nadjeżdżającego citroena.

Kobieta kierująca citroenem potrzebowała pomocy medycznej. Działania służb na miejscu trwają. Początkowo droga była zablokowana, około 13:40 przywrócono ruch pojazdów.

10 KOMENTARZE

    • Pewnie że wina pigwy. Mało, wina. Karygodna wina. Ponadto po dzwonie nie zachowała się w sposób właściwy.
      Zamiast podejść do gościa z beemy, zapytać czy mu krzywdy nie wyrządziła, czy może potrzebuje gościu jakiego pampersa. Może ze strachu się zsikał, lub jeszcze co gorszego z siebie wydalił. A ta se spokojnie po policję dzwoni i na pogotowie.
      Pigwa jedna taka.

  1. Tu raczej nie chodzi o „możliwość kupna” a raczej o odrobinę wyobraźni! codziennie jadę tym odcinkiem do pracy i z powrotem, i codziennie hamuję co najmniej raz przed wyjeżdżającym z parkingu samochodem!!! tam w okolicach 7 i 15 nie wolno jechać więcej niż 30 km/h bo na pewno komuś się wjedzie w zadek!!! wyjeżdżający z parkingu nie widzi kozaka który rżnie co fabryka dała po ul. WP!!!! autor artykułu popełnił kardynalny błąd to nie BMW wyjeżdżające z parkingu wyrżnęło w cytrynę!!! tylko pani z cytryny beztrosko posuwała, z nie wiadomo jaką prędkością i wyrżnęła koncertowo w BMW’icę, która się wysunęła z parkingu.
    99% wypadków spowodowane jest głupotą i brakiem przewidywania zagrożenia a w tym przypadku pani z cytryny beztrosko posuwała WP nie przewidując, że ktoś będzie chciał wyjechać z parkingu, a parkujący z prawa sąsiedni samochód zasłoni mu widok na bezmyślną jadącą „na prawie” królową cytryny!!! Ze względu na to co opisałem, na tym idiotycznie skonstruowanym odcinku drogi „przelotowej” przez miasto, powinno być ograniczenie do 30 km/h!!! Kierowca z 40letnim stażem bez wgniecionej blachy :-)

    • @Stanley w pełni popieram Twoją wypowiedź. Tam obie strony i parkujący powinni uważać, a przede wszystkim minimalna prędkość. Ciągle widzę pojazdy (samochody i motocykle) gnające tam na maksa, mimo słabej widoczności niektórych przejść (ostatnio wreszcie ścięto trochę krzaki przy przejściu koło przychodni). Widziałem też i takie sytuacje, że niektórzy „kierowcy” wręcz przyspieszali, a potem oczywiście klakson i wymachiwanie łapami, widząc kogoś próbującego stamtąd wyjechać. Kwestia kultury, wzajemnego zrozumienia oraz zdolność przewidywania – to się jednak zdobywa dopiero po latach jeżdżenia.

  2. Hmmm wszystko wskazuje na to, „gdy by Pancia nie wyjechala w tym dniu z garazu”, nie byloby zdarzenia. Pozostaje, klepniecie sie w czolo.

Skomentuj