Wraca problem alkoholizujących się mężczyzn na ulicy Wojska Polskiego

13

Wraz z wiosenną aurą na ulicę Wojska Polskiego w Kędzierzynie-Koźlu wrócili kloszardzi, siejąc zgorszenie wśród przechodniów.

Zaledwie wczoraj na ulicy Wojska Polskiego musiała interweniować policja i pogotowie – w jednym z kwietników leżał upity do nieprzytomności mężczyzna. Osoby, które wezwały pomoc, opowiadały, że obok znajdowała się opróżniona butelka po denaturacie.

Latem zeszłego roku służby interweniowały na ulicy Wojska Polskiego nawet kilka razy dziennie. Mieszkańcy mieli dosyć publicznego upijania się, nachalnego żebractwa i oddawania potrzeb fizjologicznych na widoku wszystkich. Powstała petycja o przywrócenie porządku w rejonie ulicy, która trafiła do urzędu miasta. Problem był też poruszany na sesjach rad gminy i powiatu.

W praktyce doraźnie pomagały tylko interwencje mundurowych, które na tyle uprzykrzały życie kloszardom, że woleli zajmować bardziej ustronne miejsca. Prostego rozwiązania nie ma. Nie można nikomu zabronić przebywania w miejscu publicznym, nawet jeśli jest pod wpływem alkoholu. Natomiast mandaty za wykroczenia takie jak spożywanie alkoholu w miejscach publicznych czy nieobyczajne zachowanie nie robią na kloszardach żadnego wrażenia.

13 KOMENTARZE

  1. Bezradne rozłożenie rąk to wszystko czego możemy oczekiwać? Wulgarne i obsceniczne zachowanie to będzie norma na jednej z głównych ulic miasta możliwości? Pudrowanie rzeczywistości tego miasta nigdy nie zmieni.

  2. „Nie można nikomu zabronić przebywania w miejscu publicznym, nawet jeśli jest pod wpływem alkoholu” – tak, tylko ze takiego delikwenta przewozi się do szpitala, tam myją go , robią badania, czysta pościel itd. a ten po pijaku naubliża personelowi i jak się wyśpi to daje dyla i tyle go widzieli – do następnego razu. I kto za to płaci? Pan, pani, tamten pan…my wszyscy

  3. Za komuny istniała izba wytrzeźwień gdzie byli przymusowo wywożeni pijacy.
    A exhibicjoniści dostawali pałą po doopie.
    Nigdy bym nie przypuszczała, że będę czasy komuny przywoływać z nostalgią.

  4. Ha ha, co za niemoc przebija z tego tekstu. To dlaczego nie ma ŻULI, (bo kloszardzi to w Paryżu są) w centrum chociażby Opola? Ktoś dał im słabymi reakcjami przyzwolenie na takie zachowanie. Poza tym, służby kochane, jak będziecie stosować regulamin i procedury w stosunku do takiej głębokiej patologii, to nigdy nic nie zdziałacie.

  5. Walka z wiatrakami, może wezwać na pomoc pana Broniarza, on jest kreatywny i pewnie pomoże Pani prezydent w rozwiązaniu tego problemu.

  6. Rozwiazac straz miejska. Dobrze wiedza gdzie elita miasta chleje. Ale lepiej jakiemus nieszczesnikowi mandat za pivko sprzedac w parku. Bo ma dowod przy sobie malolat. Z bezdomem gorzej. Lezaka smierdziucha trza dzwigac, ludzie patrza itd. Moje pytanko. A co z monitoringiem? Spicie koledzy.

Pozostaw odpowiedź Alco Anuluj odpowiedź