Woda wdarła się do piwnic kozielskiego szpitala. Na miejscu interweniują strażacy

22

Po niedzielnej ulewie strażacy z powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego mają pełne ręce roboty. Jedna z interwencji ma miejsce na terenie kozielskiego szpitala.

W okolicy szpitala i pobliskich ulic roi się od dużych rozlewisk. Woda wdarła się do najniższej kondygnacji budynku głównego lecznicy – w piwnicy stoi jej około 15 cm. Na miejscu pracują strażacy, którzy wypompowują wodę.

22 KOMENTARZE

  1. Powodzenia, niezastąpieni strażacy !!!
    Może ta woda komuś otworzy oczy i nie będzie pomysłów rozbudowy szpitala?? Zwykła woda z góry.

    • Wystarczy przebudować kanalizację na większej przepustowości. Ile razy była woda pod wiaduktem w Kędzierzynie ? A nikt go nie wyburzył. Trochę pomyślunku nie zaszkodzi.

  2. Może ktoś w końcu o jakimś kolektorze o słusznych rozmiarach pomyśli , zaprojektuje i zainstaluje tam, bo deszcz z pewnością jeszcze będzie kiedyś padał i z podobną lub większą intensywnością.

  3. Tak dzieje się od kilku dekad podtopienia powodzie i cały czas zagrożenie, ale nasz władze to mają klapki na oczach już dawno trza było wybudować szpital z prawdziwego zdarzenia z lądowiskiem dla helikopterów na terenie nie zalewowym z dobrym dojazdem taki szpital 21 wieku a nie przyszywać łatki do starych gaci. Stare jest dobre wino i skrzypce

  4. A może by tak wystarczyło pociągnąć nową rurę z pompą prosto z placu w szpitalu do odry,a do drzwi które są w przyziemiu dobudować na chodnikach kolejne wiatro i deszczolapy otwierane na zewnątrz które nie pozwoliłyby aby woda przelewała się przez progi.

  5. Od dawien dawna mieszkańcy Kędzierzyna nie przepadają za mieszkańcami Koźla i odwrotnie. Wiec te złośliwości pisane przez mieszkańców właśnie Kędzierzyna pod adresem zalanego szpitala w Koźlu, a właściwie tylko piwnicy, są dlatego bo tam pozostała jego namiastka. Pragnę przypomnień ile razy zalany był przejazd pod wiaduktem ? Problem polega na tym, że budując odprowadzenia kanalizacji przeciwdeszczowej nikt nie przewidział, że w ciągu krótkiego czasu spadnie tyle deszczu. A więc przepustowość rur jest za mała i dlatego są te podtopienia. Wodociągi to powinny zweryfikować.

    • Za Niemca szpital był w Sławięcicach – dzisiejsze Hugo i w Kędzierzynie. Pomiędzy miastem i zakładami były kilkukilometrowe bufory lasu. My dzisiaj to wszystko niszczymy i dziwimy się zanieczyszczeniom.

  6. Problem tkwi w BETONOZIE – zarówno inwestycji miejskich jak i naszych prywatnych na własnych nieruchomościach. Woda nie ma gdzie wsiąkać co powoduje lokalne podtopienia i powodzie. PS. „oczko wodne” nie wystarczy…;)

    • :))) Może PO-KO i reszta wesołego towarzystwa wzajemnej adoracji włącznie z Koźlanami „nie potrafiło kontrolować głupiej ulewy” by nie zalało Kozielskiego szpitala i pobliskich ulic ku zmartwieniu mieszkańców grodu Kozielskiego. :))

  7. Przede wszystkim chodzi o ilość utwardzonego gruntu który nie jest w stanie rozłożyć w czasie spływającej wody każda pompa może zawieść każdy rurociąg może się zapchać jedyne rozwiązanie to wybetonowane koryta odprowadzające wodę ale nie wszędzie to rozwiązanie jest możliwe, można jeszcze przygotować poldery i to o nich mówił Duda tyko POKO by nie zrozumiało co ma na myśli.

  8. Jednym z efektów zmiany klimatu, jest to, że w ciągu roku spada mniej deszczu, ale jak pada to krótko i dużo na raz. Problemem jest to że kanalizacja burzowa była budowana w innym klimacie :)
    PS. Problemem też jest to że każdy spalony litr paliwa daje 2,6 kg dwutlenku węgla, a elektrownia Bełchatów co roku produkuje tyle dwutlenku węgla co wybuchający wulkan. Ale z tym sobie już nasza cywilizacja nie poradzi. Trzeba zbudować nową kanalizację burzową dla szpitala :)

    • Tzn. że zawartość dwutlenku węgla w paliwie jest znacząco większa niż ilość samego paliwa? To ile jest w takim razie cukru w cukrze?

    • Tym bardziej, że nasi „ekologiczni” sąsiedzi – Niemcy, właśnie uruchomili cichaczem nowiutką elektrownię węglową. Ile ona wyprodukuje dwutlenku węgla?

Skomentuj