Włamywacz splądrował przebudowywany market. Gdy go złapali twierdził, że fanty znalazł nad Odrą

7

Skutecznością wykazały się kędzierzyńskie organy ścigania w związku z włamaniem do pomieszczeń remontowanego obiektu przy ul. Głubczyckiej w Kędzierzynie–Koźlu. 

W dniach 17-19 lipca br. miało miejsce włamanie do będącego w remoncie budynku po sklepie sieci Tesco. Sprawca przedostał się do jego wnętrza wypychając panel w drzwiach zewnętrznych. Następnie wyłamując zamki w drzwiach oddzielających poszczególne lokale splądrował cały obiekt. Łupem przestępcy padły liczne narzędzia, elektronarzędzia oraz przewody elektryczne o łącznej wartości ponad 80 tyś. zł na szkodę firm remontujących obiekt.

Przeprowadzona przez funkcjonariuszy kędzierzyńskiej komendy analiza zapisu monitoringu obejmującego tereny przyległe do miejsca przestępstwa pozwoliła już w kilka dni po zdarzeniu wytypować mężczyznę mogącego być sprawcą przestępstwa. Przeprowadzone następnie przeszukanie w miejscu jego zamieszkania potwierdziło podejrzenia – w piwnicy przynależnej do mieszkania ujawniono bowiem utracone w wyniku kradzieży przedmioty.

Podejrzanym o dokonanie przestępstwa jest 41-letni Rafał J. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, tłumacząc, że ujawnione przedmioty znalazł porzucone nad Odrą. W świetle zgromadzonych dowodów prokurator ocenił wyjaśnienia podejrzanego jako niewiarygodne, zwłaszcza że Rafał J. znany jest wymiarowi sprawiedliwości z racji swej wcześniejszej karalności za przestępstwa przeciwko mieniu.

Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Kędzierzynie-Koźlu w dniu 24 lipca br. zastosował wobec Rafała J. tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Rafałowi J. za popełnione przestępstwo grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. Z racji bowiem uprzedniej karalności oraz odbywania kary pozbawienia wolności odpowiadać on będzie w warunkach tzw. multirecydywy, co jest okolicznością uprawniającą do nadzwyczajnego obostrzenia kary.

Źródło: Prokuratura Okręgowa w Opolu

7 KOMENTARZE

  1. Kumpel budował dom, nikt go nie „odwiedzał”, niespodziewanie pierwszy raz już 2 dni po zakupie kabli elektrycznych. Alarm zamontował jakby to naPiSać w następstwie drugich odwiedzin.

Skomentuj