Władze powiatu szukają koronera. Ma odciążyć innych lekarzy i ułatwić pracę policjantom

4

Władze powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego przymierzają się do zatrudnienia pierwszego na naszym terenie koronera. 

Praca koronera polega na stwierdzeniu zgonu pacjenta i wstępnego określenia jego przyczyn i okoliczności. Do tej pory na terenie naszego powiatu nie było wyznaczonego jednego lekarza, którego policjanci mogliby wzywać w razie potrzeby potwierdzenia zgonu w różnych sytuacjach. Zazwyczaj do takich czynności dysponuje się lekarza pogotowia bądź lekarza rodzinnego.

Zdarza się jednak, że przez dłuższy czas nie można zadysponować na miejsce lekarza. Takie sytuacje są problematyczne dla bliskich zmarłego, którzy nie mogą uzyskać odpowiedniej dokumentacji i zadbać o zwłoki, ale również dla policjantów czekających przy ciele na formalnego potwierdzenie zgonu.

– W sytuacji, gdy pacjent nigdzie się nie leczy i nie ma lekarza rodzinnego, pojawia się problem – nie ma obowiązku, aby ktoś wypisał akt zgonu. W związku z tym bardzo pożądany jest koroner – argumentuje starosta powiatu Małgorzata Tudaj.

Jak dodaje starosta powiatu, na terenie województwa śląskiego w każdym powiecie funkcjonuje co najmniej jeden koroner. Coraz więcej takich lekarzy działa również w naszym województwie.

4 KOMENTARZE

Skomentuj