Władze miasta na miejscu pożaru. Dla poszkodowanych przygotowane zostały mieszkania zastępcze

14

Na miejsce pożaru niezwłocznie przybyła prezydent miasta Sabina Nowosielska i jej zastępca Wojciech Jagiełło. Dla osób poszkodowanych w wyniku pożaru przygotowano lokale zastępcze.

Dla osób, które musiały opuścić swoje mieszkania, miasto zaoferowało pomoc. Na miejsce podstawiono miejski autobus, który stał się tymczasowym schronieniem. Poszkodowanym zapewniono także ciepłe posiłki oraz tymczasowe lokale.

– Jedno mieszkanie całkowicie spłonęło. Osoby mieszkające w budynku nie mają możliwości powrotu. Zostaną przygotowane mieszkania zastępcze na okres remontu zniszczonych lokali. Za chwilę przyjedzie autobus z ciepłym posiłkiem dla osób, które od kilku godzin tutaj stoją. Na chwilę obecną mowa o około 15 lokatorach – relacjonuje prezydent miasta Sabina Nowosielska.

Przypomnijmy, w pożarze budynku wielorodzinnego przy ulicy Ligonia zginęły 3 osoby.

14 KOMENTARZE

  1. Czy wiadomo coś więcej o ofiarach i przyczynie pożaru? Jeśli to byli koczujący na strychu bezdomni to władze powinny wdrożyć jakiś poważniejszy program ochrony mieszkańców ale też ich samych.
    Problemu się nie da podmieść pod dywan.
    Może wyroki sądów o ograniczeniu praw i przymusowy pobyt w domach opieki.

    • @Alina, czyś ty się kobieto szaleju napiła, że takie bzdety wypisujesz?
      Powinnaś zmówić „Wieczny odpoczynek…” za TRZY OFIARY tego pożaru.
      @Alina zastanów się, kim dla ciebie jest CZŁOWIEK BEZDOMNY, bo dla mnie, BEZDOMNY jest więcej wart niż niejeden prezydent czy starosta, który za publiczne pieniądze …. spełnia swoje zachciewajki i bajeczne mrzonki. Poznałam PROFESORA FILOLOGII, któremu bezpieka odebrała wszystko poza GODNOŚCIĄ.Pan Profesor znał 6 języków był poliglotą,DŻENTELMENEM w każdym calu, pochodził ze starej przedwojennej inteligencji(nie mylić z czerwoną sztuczną intelygencją) i został CZŁOWIEKIEM BEZDOMNYM bo inaczej bezpieka czyli SB by go zaciukała! Żył jak wolny ptak, który zawsze do każdego Człowieka wyciągał pomocną dłoń i ciepłe słowo.
      Pisząc o BEZDOMNYM, który jest tak jak ty CZŁOWIEKIEM pisz jak o swoim krewnym, bracie , sąsiedzie z SZACUNKIEM, którego ty oczekujesz od innych .Dla mnie jesteś dziwaczną istotą, która poza tryskaniem jadem niczego innego nie potrafi. Obecnie masz trochę więcej czasu bo nie chodzisz na spacerki, do kawiarni czy na spotkania towarzyskie, zastanów się zatem jak byś mogła pomóc POGORZELCOM i ich rodzinom z ul. Ligonia.Powodzenia.

  2. Jeśli już to „na TĘ sprawę”. Może jakiś wyrok sądu dla Aliny o ograniczenie bezsensownego stukania w klawiaturę i przymusowe korzystanie ze słownika języka polskiego?

    • W starannej polszczyźnie powinniśmy pisać i mówić „Weź tę książkę”. Tradycyjna forma tę bywa jednak zastępowana formą tą. Wynika to stąd, że wśród różnych określeń rzeczownika rodzaju żeńskiego (w naszym wypadku jest to wyraz książka) tylko zaimek ta ma w bierniku końcówkę -ę, podczas gdy inne określenia przyjmują końcówkę -ą: „Weź tę książkę”, ale: „Weź tamtą książkę”, „Weź pierwszą książkę”, „Weź ładną książkę”.
      Mówiąc Weź tą książkę, odmieniamy zaimek ta analogicznie do tych określeń. W mowie potocznej jest to dopuszczalne, zwłaszcza w takich, jak podane w pytaniu, potocznych kontekstach: „Połóż tą łyżkę”, „Daj tą skarpetę”.
      Grzegorz Dąbkowski, prof., Uniwersytet Warszawski

  3. Alina. Przymusowo to trzeba Cię leczyć…o jakich domach opieki mówisz?? o tych gdzie co 2 osoba to zakażona koronką??? o tych gdzie nie ma opiekunek,pielęgniarek dla tych co najbardziej tej opieki potrzebują??

  4. Za komuny na Dąbrówce (kto to jeszcze pamięta?) była izba wytrzeźwień. Tam pijany, zakłócający spokój publiczny, był zawożony przez milicję. Obsługa go kąpała tzw biczem wodnym, dostawał piżamkę, pościel. A rano spokojniutko, skruszony wracał do domu. Oczywiście obsługa była płatna.
    Dzisiaj mamy problem alkoholików bezdomnych bo w czasach demokracji i poszanowania wolności jesteśmy wobec nich bezradni.
    Do noclegowni nie pójdą bo tam trzeba być trzeźwym.
    Więc zawłaszczają przestrzeń publiczną a my omijamy ich wydzieliny na chodnikach czy dworcach.
    Może, zamiast mnie grilować, zaproponujecie jakieś rozwiązanie tego problemu. No bo chyba tego jak jest nie akceptujecie?

  5. I co się trollu podszywasz pod moje imię?
    Za komuny kobiety nie upijały się w takiej ilości jak teraz i „na izbę wytrzeźwień”
    nie były wożone.
    A tak na marginesie nigdy nie przypuszczałam, że będę chwalić czasy komuny.
    PS
    Za „komuny” exhibicjonista pokazujący w parku dostał pałą po d…e i więcej nie
    pokazywał. Za naszych czasów taki ktoś spokojnie „działa” w lasku pomiędzy
    Śródmieściem a Piastami i możemy mu skoczyć – na to co pokazuje.

Skomentuj