W Warszawie odbyła się premiera książki mieszkanki Kędzierzyna-Koźla. W „Eldorado” pisze o mrocznej stronie piłki

5

W hotelu Sofitel Victoria w centrum Warszawy odbyła się uroczysta premiera książki „Eldorado” Leny Katlik, mieszkanki Kędzierzyna-Koźla. Kobieta napisała kontrowersyjną powieść ujawniającą ciemną stronę piłki nożnej w Polsce. Książka doczeka się ekranizacji w reżyserii Sebastiana Fabijańskiego

„Eldorado” to powieść, która premierę miała wczoraj (20 stycznia) w Warszawie. Zanim wyszła na światło dzienne, zdążyła wzbudzić wiele kontrowersji.

Czytaj również: Mieszkanka Kędzierzyna-Koźla ujawnia mroczną stronę futbolu. Sebastian Fabijański chce zekranizować jej książkę

Autorka postanowiła opisać to, z czym sama się zetknęła, więc wiele wątków zawartych w książce jest opartych na prawdziwych zdarzeniach.

„Eldorado” to opowieść o Monice, młodej i ambitnej mamie początkującego piłkarza, która myślała o świecie piłki nożnej jako rzeczywistości, w której talent ma szansę sam się obronić, a ciężka praca zawsze popłaca. Kolejne treningi czy sparingi były dla kobiety i młodego chłopaka codziennością, a futbol stał się ich całym życiem. Monika nie spodziewała się jednak, że pasja i miłość do dziecka może przerodzić się w destrukcyjną siłę i koszmar, w którym będzie musiała na nowo postawić swoje granice tego, co moralne i właściwe. Wszystko w imię miłości do dziecka.

Jestem bardzo szczęśliwa, udało się! Książka miała swoją premierę! Mam nadzieję, że zostaną wyciągnięte wnioski i coś się zmieni w tym niezwykłym, pięknym sporcie, jakim jest piłka nożna – mówi Lena Katlik, tuż po premierze.

Spotkanie poprowadził dziennikarz sportowy Tomasz Zimoch, a fragmenty książki przeczytała aktorka Sylwia Gliwa, która użyczyła swojego głosu do audiobooka. W premierze książki uczestniczył również Sebastian Fabijański, który postanowił zadebiutować w roli reżysera i nakręcić film na jej podstawie.

5 KOMENTARZE

  1. Tak, tak!!! Ja też myślałem że jak Boniek został prezesem to pogoni leśnych dziadków którzy żądzą w regionach i wraz z młodymi, ambitnymi ludźmi przeorganizuje związek, ale nie głosy są najważniejsze. Kulesza zresztą nie jest inny choć tak się zarzekał to widać już nawet po wyborze nowego trenera ze nic się nie zmieni.

Skomentuj