W karetce jadącej po krew popsuły się sygnały. Policjanci eskortowali ją do Kędzierzyna-Koźla

2

Policjanci z Krapkowic, po raz kolejny udowodnili, że można na nich liczyć w każdej sytuacji. Kiedy kierowca karetki poinformował funkcjonariuszy, że nie działają mu sygnały świetlne i dźwiękowe, mundurowi bez wahania przystąpili do pomocy. Policjanci zapewnili pilotaż do szpitala w Opolu, skąd kierowca miał odebrać pilnie krew dla pacjenta, który był w tym momencie operowany w kędzierzyńskim szpitalu. Dzięki sprawnemu działaniu wszystko zakończyło się szczęśliwie.

4 czerwca, około godziny 15:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach został poinformowany, że w karetce, która zmierzała do Opola po krew dla operowanego pacjenta, wystąpiła usterka sygnałów świetlnych i błyskowych. W takich sytuacjach liczy się każda sekunda. Krapkowiccy policjanci natychmiast przystąpili do pomocy i eskortowali ratownika medycznego do Opola skąd pobrał niezbędną krew.

Ta sytuacja stwarzała bezpośrednie zagrożenie dla życia osoby operowanej. Funkcjonariusze bez wahania podjęli decyzję o pilotażu do oddalonego o blisko 30 km szpitala w Opolu. Policjanci włączyli sygnały oraz zapewnili bezpieczny i najszybszy dojazd do szpitala. Następnie wrócili z pobraną krwią do szpitala w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie została ona natychmiast dostarczona operowanej osobie. W takich momentach każda sekunda jest na wagę złota.

2 KOMENTARZE

  1. I co redakcjiooooo wydrukujcie policji dyplom a ziemniaka zróbcie medal bo na tyle was stać. Dno i wodorosty.
    Coraz gorszy poziom tych lokalnych pismaków. Wstyd !

    • Mhm, a co konkretnie w tym tekście ci nie pasuje? Bo mi na przykład w twoim komentarzu nie podoba się skąpa interpunkcja i wstawienie odstępu przed wykrzyknikiem (tak się robi w języku francuskim, nie w polskim). Wstyd.

Skomentuj

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj