Tej zimy w domowych paleniskach będzie lądować wszystko. Stare meble już znikają spod śmietników

27

W wielu miastach w Polsce odnotowuje się znaczny spadek oddawanych odpadów, a wystawione wielkie gabaryty znikają w szybkim tempie, do tego w internecie pojawiają się oferty sprzedaży np. pozostałości po obróbce opon. Czy to oznacza, że Polacy szykują się na zimę w czasach kryzysu energetycznego? Jak sytuacja wygląda w naszym mieście?

Bez wątpienia ta zima stawia przed nami wiele znaków zapytania. Nie wiemy, jak będzie z gazem, prądem, węgla już brakuje, a drewno to trudno dostępny towar. W efekcie takich niepokojących informacji, niektórzy zaczynają gromadzić śmieci. Niestety, gdy w perspektywie jest marznięcie zimą, to ekologia schodzi na drugi plan. Wielkie gabaryty, czyli głównie meble, znikają sprzed bloków, zanim jeszcze służby zdążą po nie przyjechać. Do tego odnotowuje się spadki oddawanych odpadów segregowanych. To wszystko nie daje nam optymistycznej wizji nadchodzącej zimy. Wiele wskazuje na to, że będziemy oddychać najgorszym powietrzem od lat, bo świadomość ekologiczna ustępuje instynktowi przetrwania.

Obserwuję wszystko ze swojego okna, jak ktoś wystawi stare meble, raz dwa i ktoś inny po nie przyjeżdża. Znika wszystko, co da się spalić w piecu. Czyżby tak szykowali się nasi mieszkańcy do zimy? – pyta w mailu czytelnik, mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla.

Zapytaliśmy Związek Międzygminny „Czysty Region”, jak sytuacja wygląda na naszym terenie i czy mieszkańcy również oddają mniej odpadów niż w ubiegłym roku.

Analizując zmiany ilości odpadów wielkogabarytowych, tworzyw sztucznych i metali oraz papieru zebranych od mieszkańców w 2022 roku w stosunku do 2021 roku, porównano dane za okres styczeń-lipiec, nie uwzględniając gmin, które w 2022 roku dołączyły do związku. W tej skali obserwowany jest spadek ilości odpadów gabarytowych średnio o 17,6%, tworzyw sztucznych o 6,4% i papieru o 1,3% w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego.

W przypadku odpadów gabarytowych, analizując dane z poszczególnych gmin członkowskich, w Kędzierzynie-Koźlu w badanym okresie ich ilość spadła o 16,1%. Przypomnijmy jednak, że to dane do lipca. Pełny obraz zmian uzyskany zostanie jednak po zakończeniu wszystkich jesiennych zbiórek akcyjnych zaplanowanych dla zabudowy jednorodzinnej na terenie miasta.

Najwyższe spadki ilości odpadów wielkogabarytowych zanotowano natomiast w gminie Reńska Wieś (31 %) oraz Cisek (34 %). W przypadku gminy Ujazd, Pawłowiczki oraz Kolonowskie odnotowano niewielki wzrost ilości gabarytów.

W prasie ogólnopolskiej pojawiło się sporo informacji sugerujących, że mieszkańcy ze względu na kryzys energetyczny zbierają różnego rodzaju odpady, którymi planują ogrzewać swoje domy. Dotąd nie odnotowaliśmy żadnych zgłoszeń dotyczących „podejrzanego” podbierania gabarytów czy worków z papierem, plastikiem. Spadek, jaki obserwujemy w ilości odpadów nie jest też tak drastyczny, jak w innych regionach (nawet o 50%) i może wynikać przede wszystkim z regresu konsumpcji oraz stałego zmniejszania się liczby mieszkańców. Zauważmy też, że część mebli, które mogły trafić na śmietnik, została przekazana uchodźcom z Ukrainy – zauważa Anna Piróg-Nowak, główny specjalista ds. edukacji i kontaktu z mediami.

– Mamy nadzieję, że mieszkańcy naszego regionu zdają sobie sprawę ze szkodliwości palenia mebli i tworzyw sztucznych w piecu. Przypominamy, że meble drewniane i drewnopodobne nasączane są różnymi chemikaliami – środkami impregnującymi szkodliwymi dla środowiska. Podczas spalania tego typu odpadów do powietrza emitowany jest m.in. cyjanowodór, formaldehyd czy wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne – przestrzega Anna Piróg-Nowak.

27 KOMENTARZE

  1. Mamy nadzieję, że mieszkańcy naszego regionu zdają sobie sprawę ze szkodliwości palenia mebli i tworzyw sztucznych w piecu
    lepiej zamarznąć na kość !!!!!

  2. Gdyby Polacy byli roztropni to przez ostatnie tłuste lata jakie mamy dzięki PiS odłożyliby dość środków na zakup węgla wg cen komercyjnych, np 3000pln/t. Co to jest 3000 wartość tego pieniądza jest znikoma dla kogoś kogo stać na podarowanie ciągnika za 1.500.000, a takie rzeczy dzieją się w PiS. Inflacja bazowa to jedynie 9,9% ile by trzeba wypić by coś poczuć, no ile. To nie jest żaden problem ta inflacja, kryzysu nie ma, będzie tylko lepiej. Dajcie tylko nam PiS jeszcze jedną kadencję, a będą reparacje, Polacy dostaną pieniądze wprost z helikopterów.

    Anna Moskwa, która pewnie pochodzi z tego miasta zaleca by obniżyć temperaturę do 17stopni, proszę wytłumaczcie swoim dzieciom, że muszą się nauczyć żyć w nowych warunkach. Miejmy nadzieję, że miasto zorganizuje ciepłe lokale dla mieszkańców, by mogli wejść ogrzać się nie tylko zewnętrznie. Jeśli nie to znaczy że PO nie zależy na mieszkańcach i będzie to wina Tuska, że Polacy marzną, a na to nie zasługują.

    My mamy pieniądze, przecież nie raz słyszeliście co mówił Jaszczomb.
    Europa zazdrości Polakom zarobków, sam widziałem w TVP.
    Polacy mogą palić pieniędzmi, NBP ma mnóstwo pieniędzy, nie jedną maszynę.

    Na stronie PGG z łatwością można nabyć niewielkie ilości opału, który z ochotą lokalni przewoźnicy dowiozą za 1500,- z kopalni. Co to jest 1500 toż to tylko tyle co pół tony węgla. Dzięki PiS Polsce starczy węgla na 200 lat, mamy gwarancję daną przez Prezydenta Dudę.

    Będzie trzeba dokupić filtr do rekuperacji taki jak stosuje się przy uprawie konopi, pochłaniacz tego co spalicie w piecach.

    @dcx – pelet nie jest wykonywany z mielonych mebli…

    • Mylisz się Ryszardzie. Pellet jest wykonywany również z płyt meblowych, które są odpadem produkcyjnym. Ale generalnie nie ma w tym nic złego. Nie ulegajmy jakiejś fobii.

      • Tak, tego typu pelet jest produkowany ale nie może być spalany w domowych paleniskach. Pelet przemysłowy dużo tańszy może być spalany w instalacjach do tego przystosowanych. Wiem, bo miałem ofertę za 500pln za tonę. Jest bardziej kaloryczny ze względu na „dodatki” szczególnie prozdrowotne.

        NAGANNE są słowa Kaczelnika, że będzie się paliło wszystkim oprócz opon… letnich. Opony zimowe jak sama nawa mówi, można spokojnie spalać.

        Jak tam FOBIA, mamy to akceptować, to że dzięki PiS będziemy truci i truli się nawzajem?? Że co , akceptować ??

  3. Zbierać segregować myć kubeczki po jogurtach. Wszystko trafia na składowisko które bynajmniej w moim mieście dziwnym przypadkiem dostaje samozapłonu nawet dwa trzy razy w roku. A z tego co wiem inne sprytne firmy w innych miastach mają podobne pożary. Tylko tego nie nazywamy zatruwaniem środowiska tylko pożarem.

  4. A pisiory dalej swoje…. Wungla miało być na 200 lat a nie starczyło tym burakom na dwie kadencje. Nie jaki kofalski nawet chciał otwierać zamkniętą kopalnie w której złoża się kompletnie wyczerpały. Normalnie Bareja wiecznie żywy…. Będzie palone wszystkim bo hipokryzja, narodowa nienawiść, wróg na każdym rogu i brak poszanowania dla środowiska to fundamenty ideologii pisowskiej. Na Onecie jest dzisiaj fragment wywiadu z rosyjskim pisarzem – który musiał opuścić Rosję po 24 lutego, ciekawie wypowiada się o obecnej sytuacji w Polsce i psucia Polski oraz jej dorobku od roku 2015 od czasu największej plagi i katastrofy po drugiej wojnie światowej. A pożytecznie idioci dalej swoje

  5. Kupujecie tanie meble które służą max 2 lata a później narzekacie. A może biorą je te ekogłąby i robią z nich „nowe” meble.

  6. Najpierw namawianie ludzi na ekologię, dotacje i nisko oprocentowane kredyty na wymianę źródeł ciepła a teraz co? Z grubej rury doprowadzanie ludzi do ubóstwa i głodu, albo marznięcia w zimie. Za komuny eksportowaliśmy 50 mln ton węgla, a teraz ściągamy jakiś muł udajacy węgiel za niebotyczne pieniądze z indonezji. Brak inwestycji w pokłady węgla których mamy na 200 lat, instalacji do odgazowania i przetwórstwa oraz uzależnienie gospodarki od gazu powoduje coraz większy deficyt energii i nie ma to nic wspólnego z wojną na Ukrainie. Zaprzestanie rozwoju Przemyślu węglowego oraz wstrzymanie a wręcz blokowanie rozwoju farm wiatrowych przy jednoczesnym braku budowy energetyki jądrowej o której się tylko mówi zamiast budować doprowadzi do największego kryzysu energetycznego i biedy. A wszystko to w imię ekologii, gdy przyjdzie zima wszyscy ci politycy którzy od 20 lat siedzą w rządach czy ławach sejmowych powinni być wywiezieni na śmietnik historii bez żadnego słowa obrony i wsparcia lub postawieni zbiorowo przed trybunałem stanu i wywiezieni na antarktyde aby już nigdy nie mogli jonczyc, kłócić się i obiecywać.

    • Dostałeś pińcet+ więc nie marudź. Mierzeję też przekopali, a Ty stękasz i trujesz. I będzie nowy prezio w Azotach i innych „azotach” też będą nowi. I mamy nowego ministra, sól tej ziemi. I mógłbym tak wymieniać sukcesy, ale mi się nie chce.

      • wymień więcej tych „sukcesów”

        co mamy trzymać usta zamknięte, bo dajo picet???

        zacytuję prezyDĘTA tysiąclecia „SPIEPRZAJ DZIADU”

  7. Wydobycie węgla w Polsce za rządów PiSu spadło o 10%. Ci popaprańcy nawet jak coś wspierają, to i tak psują. Czyli sprawy, które są dla pisdzielcow ważne, rujnują w wolniejszym tempie niż pozostałe.

  8. Za ogrzewanie w blokach w KK płacimy 800-1000 złotych ROCZNIE.Mało co nie?
    Kogo stać na domek to niech buli i nie płacze, albo przeprowadzi się do bloku jak nie ma na kupno pelletu czy węgla.Posiadłości mają za miliony a jęczą że parę tysi muszą wydać na ogrzewanie.

    • Szczęśliwi ci co mają ciepło odzyskowe z azot, czekaj jak uruchomią farmę i szczytowy kocioł gazowy, wtedy i was dopadnie wielka podwyżka cen ciepła. Obiecanki że będziemy mieli jeszcze stabilne ceny węgla, gazu czy prądu można włożyć między bajki. Dopuki nie będziemy mieli własnych bloków atomowych które zaspokoją nasze potrzeby +alternatywy w postaci farm czy wiatraków będziemy skazani na wieczne podwyżki bo wszystko zaczyna się od prądu i paliw. Ile kasy przez ostatnie 30 lat wzięli pseudoszpece i fachowcy od energetyki atomowej którzy wiecznie obiecują a tak naprawdę nic jeszcze nie zrobili i nie wybudowali.

      • Dzięki PiS długo nie będziemy mieli farm wiatrowych na lądzie, które najłatwiej wpiąć w istniejącą infrastrukturę SN. Zasada 10h, dopiero jej zniesienie da szansę inwestorom na rozpoczęcie inwestycji, a to trwa kilka lat.
        Odsunięcie szkodników PiS, uchwalenie nowych zasad budowania wiatraków, pozwolenia, projektowanie, budowa potrwa tyle, że najszybciej za 5 lat powstaną pierwsze konstrukcje. Sam czas oczekiwania na gondolę Vestas to 2 – 3lata.

    • Najbardziej trują i śmiecą ci w blokach, element zbędny społecznie
      Nas w willach stać, a drożyzna to przecież Wina Tuska, słyszałem w TVP ( 2mld zł rocznie dotacji)

Skomentuj