Utonięcie w Dębowej. 20-latek zniknął z ogniska ze znajomymi, służby powiadomione kolejnego dnia

5

Do tragedii doszło w poniedziałek (13 czerwca) nad jeziorem w Dębowej. Dokładne przyczyny śmierci mężczyzny znane będą po sekcji zwłok.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń Prokuratury Rejonowej w Kędzierzynie-Koźlu, w niedzielę (12 czerwca) 20-latek wraz z kolegami wybrał się nad jezioro w Dębowej. Wspólnie mieli rozpalić ognisko, podczas którego spożywano alkohol.

W pewnym momencie 20-latek pokłócił się ze znajomymi i postanowił się od nich oddalić. Na brzegu pozostawił swoje rzeczy osobiste. Koledzy nie przejęli się losem młodego mężczyzny i po zakończeniu biesiady, rozeszli się do domów. Dopiero następnego dnia powiadomili służby o zaginięciu 20-latka.

Na miejsce skierowano zastępy straży pożarnej oraz policję. Nurkowie wydobyli z wody ciało młodego mężczyzny, które znajdowało się około 50 metrów od brzegu. Śledczy pod nadzorem prokuratury ustalają dokładne okoliczności i przyczyny 20-latka. Dokładna przyczyna śmierci, znana będzie po wynikach zarządzonej przez prokuratora sekcji zwłok.

5 KOMENTARZE

  1. Jak się ma takich przyjaciół to nie potrzeba już wrogów. Moralność upada z pokolenia na pokolenie, znieczulica i bezmyślność to domena dzisiejszej młodzieży.

  2. W nie tak odległych czasach w trakcie świętowania wyjścia kolegi ze stanu kawalerstwa , PO kilku karniakach za spóźnienie jeden nagle staczał się w kierunku wody. Jedynie szybka reakcja przyjaciół uchroniła go od wpadnięcia do wody.
    Ale to było kiedyś, nie było mądrych telefonów i 500 przyjaciół z fejsa, wystarczyła sprawdzona paczka 10 osób…

    co mi odbiło, że nic o ***** ***

Skomentuj