Tylko w weekend na drogach powiatu doszło do 2 wypadków i 12 kolizji drogowych

4

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu niezmiennie od lat dbają o bezpieczeństwo kierujących. Niestety mimo patroli i licznych kontroli, podczas ubiegłego weekendu doszło do dwóch wypadków i dwunastu kolizji.

Podczas minionego weekendu doszło do dwóch poważnych wypadków drogowych z udziałem rowerzystów. Do pierwszego z nich doszło w sobotę około godziny 10.30 na ulicy Grunwaldzkiej przy stadionie sportowym Kuźniczka. Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, kierowca samochodu potrącił 74-letnią rowerzystkę.

Drugi z wypadków miał miejsce pół godziny później na ulicy Pamięci Sybiraków, gdzie także został potrącony 56-letni rowerzysta. W obu przypadkach poszkodowani rowerzyści trafili do szpitala. Teraz na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego policjanci będą ustali wszystkie okoliczności wypadków.

Jak przekazuje nadkom. Magdalena Nakoneczna z kędzierzyńsko-kozielskiej policji, na drogach powiatu w trakcie weekendu doszło do dwunastu kolizji. Główną przyczyną zderzeń było niezachowanie bezpiecznej odległości przed poprzedzającym pojazdem oraz nieustąpienie pierwszeństwa.

Wrześniowa aura, która jest zmienna i nieprzewidywalna, nie wybacza błędów i braku zdrowego rozsądku na drodze. Nadmierna prędkość połączona z brawurą, które są najczęstszą przyczyną wypadków. Ważne jest dostosowanie prędkość jazdy nie tylko do obowiązujących limitów, ale głównie do warunków panujących na trasie. Poza tym należy zachować odpowiedni odstęp od pojazdu poprzedzającego, aby mieć czas i miejsce na reakcję w sytuacji zagrożenia. Odpowiednio wcześniej musimy również sygnalizować wykonywanie manewrów, co pozwoli innym użytkownikom dróg właściwie zareagować.

4 KOMENTARZE

  1. Mam prawko 13lat, uczyłem się jazdy najpierw z obserwacji dobrych kierowców. Czasem na skrzyżowaniach, czasem w trasie na fotelu pasażera. Później się powoli uczyłem na krótkich dystansach. Jeździłem pokrótce na autostradach i następnie na dojazdach do pracy z kolegami. Obowiązywała zasada: wsiadasz, podajesz rękę i „umowa” jedziemy aby dojechać bezpiecznie. Teraz etap: uwaga na rutynę.
    Pozatym staram się dawać dobry przykład na drodze. Pamiętam zasadę młodsi patrzą.

Skomentuj