Trwa renowacja krematorium w byłym niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym w Sławięcicach

27

Renowacja budynku krematorium w sławięcickim lesie już się rozpoczęła i potrwa do lata. Trwają także przygotowania do drugiego etapu remontu, którego celem będzie odrestaurowanie pieca krematoryjnego. 

Ten szczególny obiekt, który był częścią filii niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, podtrzymuje pamięć o zbrodniach i ofiarach II Wojny Światowej. Jeszcze w tym roku odnowiona zostanie elewacja, komin i ściany budynku oraz znajdująca się tam tablica pamiątkowa. Wymienione również będą okna oraz drzwi. Całość inwestycji wyniesie blisko 100 tys. zł, które miasto skutecznie pozyskało ze środków unijnych.

Gmina od kilku lat podejmuje konsekwentne działania w celu zachowania tego ważnego dla historii miejsca. Te starania docenił również Minister Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu przyznając dofinansowanie na kolejny etap renowacji. Obejmie on odnowienie pieca krematoryjnego. Miasto otrzyma blisko 17 tys. zł na przygotowanie niezbędnej do rozpoczęcia prac dokumentacji techniczno-konserwatorskiej.

27 KOMENTARZE

  1. Taka bardzo sucha, zdawkowa relacja jakby chodziło o budowę supermarketu. Aż korci aby się zapytać kiedy otwarcie?
    Autor mógłby przy okazji przypomnieć więcej faktów o tym obozie. Abyśmy dobrze zrozumieli dlaczego to remontujemy i o czy ten obóz-pomnik ma przypominać.

    • Pamiętajmy o poprawności politycznej.
      Inni mogą poczuć się urażeni. Na przykład Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim czyli „Sozial-Kulturelle Gesellschaft der Deutschen im Oppelner Schlesien.”

        • Nie każdy Niemiec to osobnik kojarzący się tobie z hitlerowcem. Jeśli ktoś ma korzenie niemieckie i mieszka w Polsce ma możliwość, w granicach prawa obowiązującego w Polsce należeć do tego, czy innego towarzystwa.
          Polskie prawo to przewiduje i na to zezwala.
          I twoje głupkowate WON jest w tym momencie nie na miejscu.
          Dla wyjaśnienia. Nie jestem Niemcem mieszkającym w Polsce i nie należę do żadnego niemieckiego towarzystwa.

          • Ale problem polega na braku symetrii. W Niemczech w rodzinach mieszanych prawo nakazuje mówić do dzieci tylko po niemiecku, w Niemczech nie można powołać organizacji mniejszości narodowej polskiej, w Niemczech w Bundestagu nie ma posła polskiego tak jak w Polskim Sejmie, w Niemczech nie ma polskich nazw miejscowości, w Polsce znacznie (wielokrotnie) więcej wydajemy na wspomaganie działalności (kulturalno-oświatowej) mniejszości niemieckiej niż to robią Niemcy wobec Polaków.
            Oczywiście nie mam pretensji do Niemców mieszkających w Polsce, że zgodnie z prawem wykorzystują te możliwości. Mam pretensje do polskich i niemieckich polityków o to, że nie stworzono symetrycznych przepisów dla Niemców w Polsce i dla Polaków w Niemczech.

          • Skończ ta głupia gadka observer. Obrońca się znalazł uciśnionych.
            Tacy pierwsi lecieli zakapować Polaków na gestapo. A ty ich jeszcze bronisz. Lepiej poczytaj se o II wojnie a dopiero się udzielaj.

  2. Mam nadzieję że mnie to nie będzie czekać,bo nie mam zamiaru przyjmować żadnej szczepionki! Natomiast widzę już pierwszą segregację- paszportową…

  3. Powinno się to spakować, wywieźć, odrestaurować i postawić w centrum Berlina, Monachium lub innych dużych niemieckich miast.
    Tak samo jak obozy w Oświęcimiu, Majdanku, Bełżcu, itd.
    Do tej pory największą atrakcją turystyczną w Polsce są… niemieckie obozy zagłady…
    Tak, jakby w Polsce nie było ciekawszych miejsc dla odwiedzenia przez obcokrajowców…
    Obozy WON z Polski! Skończy się durna retoryka w zagranicznych mediach (polskie obozy…)

    • Szczerze popieram. Pomysł znakomity. Świat może by sobie wtedy przypomniał kto odpowiada za te straszne zbrodnie ludobójstwa i przemysłu śmierci.

    • Internauto. Należy zachować dla potomności. Dla przypomnienia historycznego. Jeśli powywozisz wszystko, to nikt nie uwierzy w to jakie straszne rzeczy tu się działy i były udziałem tego umęczonego narodu.
      A Ty, jak już chcesz coś napisać. W jakiś sposób zaistnieć, to weź się zastanów i nie klep te swoje słynne WON.
      Uwierz mi. Będzie lepiej. Będzie można pomyśleć że rzeczywiście masz coś sensownego do powiedzenia.

  4. Polacy remontują polskie obozy koncentracyjne tak czytałem w zachodniej prasie. Dobrze, że Beata Szydło zaczęła pracę w Oświęcimiu w Birkenau, to dobrze wróży na przyszłość.

    Ale tak na serio to chciałbym zapytać po co ten remont czy państwo polskie przewiduje potrzebę ich uruchomienia?

    • Czy RFN nadal umieszcza śniadych lekarzy, inżynierów z Afryki i Bliskiego Wschodu w swoich obozach koncentracyjnych na swym terytorium ? Kiedy znów nad stan tych fachowców będą wciskać Polsce ?

  5. Skoro nie masz pretensji do Niemców tu mieszkających, to po cóż te Twoje wywody. Alina. Nie chcę tutaj tłumaczyć, czy domyślać się postępowania władz niemieckich odnośnie braku zezwolenia na stosowanie nazw miejscowości w języku polskim, czy nieobecności Polaka w Bundestagu, czy innym …Racie.
    Jeśli chodzi o niemieckie nazwy miejscowości na ziemiach polskich, to ma to swoje uzasadnienie z uwagi na fakt że ziemie te przez długi okres czasu należały do Niemiec.
    Jest to po prostu przypomnienie historyczne.
    Można jeszcze inaczej. Ukłon w stronę historii.
    Podobnie jak dwujęzyczne nazwy na Litwie
    I w tym kontekście nie widzę sensu stosowania nazw miejscowości w języku polskim w Niemczech, czy nawet domaganie się o to, gdyż na terenie obecnych Niemiec nie było miejscowości o polskojęzycznym brzmieniu.
    Jeśli masz o te sprawy pretensje do polityków, to sądzę że powinnaś (powinieneś) skrzyknąć odpowiednią grupę myślących podobnie jak Ty i wystąpić do tych rządów z odpowiednią petycją popartą wymaganą ilością głosów, o zmianę tego stanu.

    A wracając do postu nadzwyczajzwyczajnegoiprzeciętnegomieszkańcaiPolaka i jego WON, przypomina mi się jak podobnie myślący, kilkadziesiąt lat temu, mający inne narody w d….. wykrzykiwali słynne RAUS.
    A przecież on. Ten Polak nadzwyczajny i przeciętny nie jest przecież nacjonalistą, prawda?

    • Łgasz jak z nut.
      W Niemczech nadal skutkuje prawo uchwalone w 1940 r. przez hitlerowską III Rzeszę, które nie uznaje polskiej mniejszości narodowej.
      Chodzi o rozporządzenie niemieckiej Rady Ministrów z 27 lutego 1940 r. na rzecz Obrony III Rzeszy, które nakazywało rozwiązanie wszelkich organizacji polskiej mniejszości narodowej w Rzeszy oraz konfiskatę ich mienia – powiedział berliński adwokat Stefan Hambura, który reprezentuje polskie organizacje w Niemczech.

      Jak podkreślił, skutki rozporządzenia, wydanego przez marszałka III Rzeszy Hermanna Goeringa, są odczuwane do dziś mimo apeli kierowanych do najwyższych władz Niemiec. Hambura przypomniał, że 24 sierpnia 2009 r. złożył na ręce kanclerz Angeli Merkel list z apelem o formalne anulowanie prawnie obowiązującego rozporządzenia z mocą ustawy.
      Prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Maciej Płażyński zwrócił uwagę na ogromną różnicę w traktowaniu mniejszości niemieckiej w Polsce w porównaniu do traktowania mniejszości polskiej w Niemczech. – To widać np. w nakładach na oświatę: 15 mln euro rocznie ze strony polskiej na oświatę niemiecką i 1,5 mln euro na oświatę polską w Niemczech – powiedział Płażyński. Jak podkreślił, tylko 3 proc. młodych Polaków może korzystać w Niemczech z nauki języka polskiego jako języka ojczystego, podczas gdy na Opolszczyźnie z nauki języka niemieckiego w polskich szkołach korzysta aż 80 proc. niemieckich uczniów.

      Wiceprzewodnicząca senackiej Komisji Spraw Zagranicznych Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS) powiedziała, że przyznanie Polakom statusu mniejszości narodowej wiązałoby się ze zwróceniem majątku zagrabionego Polakom sprzed II wojny światowej. – Były to banki, spółdzielnie, nieruchomości zabrane Polakom, których potem wywieziono i zamordowano między innymi w lasach piaśnickich na Pomorzu – mówiła senator.

      Według szacunków w Niemczech żyje do 2 milionów osób polskiego pochodzenia. Prawo niemieckie nie przyznaje im statusu mniejszości narodowej. Zgodnie z niemieckim prawem status taki mają jedynie społeczności: duńska, fryzyjska, serbołużycka, Sinti (grupa etniczna pokrewna Romom) i Romów. Niemieckie prawo nakłada na władze obowiązek ochrony mniejszości i dofinansowania ich struktur i działalności z budżetu państwa. Polacy takiego statusu nie mają.

      Polacy w Niemczech nie mają obecnie statusu mniejszości narodowej, który to został im odebrany przez nazistowskie władze III Rzeszy. W listopadzie 2014 niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych odrzuciło wniosek Związku Polaków w Niemczech o nadanie Polakom statusu mniejszości.

      Polska na zasadzie symetrii powinna wobec tego pozbawić tych przywilejów mniejszość niemiecką w Polsce, których nie mają Polacy w Niemczech.
      Acha i jeszcze coś. Pominąłeś problem mówienia po polsku do dzieci w rodzinach mieszanych polsko-niemieckich.

      • Nie łgam, Alina.
        Takie mam o tych sprawach zdanie. Dużo napisałaś na zasadzie kopiuj-wklej z Newseeka, w temacie. Domagasz się symetrii w traktowaniu mniejszości polskiej w Niemczech stosując zasadę wzajemności, której nie ma.
        Słusznie. Tak powinno być, ale tak nie jest.
        Odnoszę wrażenie, że winą za ten stan rzeczy obarczasz tylko stronę niemiecką, że nadal stosuje haniebne rozporządzenie wydane pod wodzą Goeringa i które już dawno powinno przestać obowiązywać w tym państwie. Z chwilą gdy upadła III Rzesza.
        Ale zapytam w tym momencie co robią kolejne polskie rządy w tej sprawie?
        Czy stać je tylko na akcyjne zbiórki świątecznych paczek dla rodaków z Ukrainy, Białorusi, czy Kazachstanu?
        Wiesz o tym doskonale, że gdy czegoś nie wywalczysz, tego mieć nie będziesz.
        Posiłkowanie się adwokatem z Berlina, celem prawnego przywrócenia działalności organizacji polonijnych w Niemczech, to raczej droga nikąd.
        I w tym kontekście nadal pominę temat mówienia po polsku (chyba raczej wymóg mówienia po niemiecku), do dzieci w rodzinach mieszanych polsko-niemieckich.

        • Takie poglądy mogę zaakceptować i się pod nimi podpisać. Politycy polscy wszystkich opcji DO ROBOTY.
          Ale, na początek, jednostronne pozbawienie Niemców w Polsce ich przywilejów przyspieszyło by pewnie dogadanie się na linii Polska Niemcy.

          • Bądź że katoliczką i postępuj wg. wytycznych „kto na ciebie kamieniem, ty na niego chlebem”

        • W latach 1945-1956 istniała tak zwana Deklaracja Polskości dla tych autochtonów którzy chcieli pozostać na tzw. ziemiach odzyskanych. Gdzie są te Deklaracje?

Skomentuj