Tragedia nad stawami. Nie żyje wędkarz. Mężczyzna utonął zaplątany w żyłki

7

Służby ratunkowe interweniują na stawach w rejonie ulicy Gliwickiej na Pogorzelcu. Z wody wyciągnięto mężczyznę. Niestety, pomimo długiej reanimacji nie udało się go uratować.

Pomoc wezwali świadkowie, którzy na brzegu stawu znaleźli wędki i inne przedmioty należące do wędkarza. Wcześniej inne osoby widziały w tym miejscu mężczyznę. Niestety, potwierdziły się najgorsze obawy.

Na miejscu interweniuje kilka zastępów straży pożarnej, pogotowie i policja. Mężczyzna znajdował się pod wodą. Był zaplątany w żyłki. Został wydobyty na brzeg. Pomimo trwającej kilkadziesiąt minut reanimacji około 50-letniego mężczyzny niestety nie udało się uratować. Policja wyjaśnia, jak doszło do tragedii.

7 KOMENTARZE

  1. Niepotrzebna smierc,przyczyn moze byc wiele czekamy na wynik sekcji zwlok, chyba nie jest to tajne? No naturalnie jesli rodzina pozwoli na publikacje!?

  2. Za tę śmierć współwinni są wszyscy wędkarze tam łowiący. Pozostawione zerwane żyłki w wodzie lub wrzucane z powrotem, jak się zaczepią o woblera czy o haczyk z przynętą.
    Już widzieliśmy, na zdjęciach i filmach, zaplątane w żyłki, linki czy sieci rybackie żółwie, delfiny, rekiny, a tu u nas zaplątał się wędkarz.
    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.

    • Do ~jaka szkoda~ ty „prokurator” … może jeszcze obwinisz ryby za śmierć na które przyszedł ten wędkarz?. Nie twórz jakiś wymyślonych historii, stał się wypadek zginął człowiek, i takie durne komentarze nie są na miejscu.

Skomentuj