Tragedia na Kuźniczce. Zwłoki mężczyzny leżą na chodniku od kilku godzin. Mieszkańcy osiedla zszokowani

8

Do dramatycznego zdarzenia na ulicy Grunwaldzkiej na osiedlu Kuźniczka doszło we wtorek około godz. 17. Mężczyzny, który stracił przytomność, nie udało się uratować. Od ponad czterech godzin zwłoki leżą na chodniku. Okoliczni mieszkańcy są oburzeni.

Jak informują nas mieszkańcy osiedla Kuźniczka, około godz. 17 doszło do tragedii. Pracownik jednej z firm energetycznych stracił przytomność. Interweniowali ratownicy medyczni, jednak życia mężczyzny nie udało się uratować.

To jednak nie koniec dramatu. Na miejsce skierowano policję, która ma za zadanie kierować ruchem oraz zabezpieczyć zwłoki. Ciało, przykryte jedynie kocem termicznym, leży na chodniku blisko cztery godziny.

– Od 17:30 na chodniku leżą zwłoki mężczyzny, wcześniej przykryte były białą płachtą, a teraz kocem termicznym. Osoby mieszkające w pobliżu przez okna widzą ciało. Niedaleko znajduje się przystanek, na którym ludzie czekają na autobus. Spacerujący, często z dziećmi widzą zwłoki – mówi mieszkanka osiedla Kuźniczka.

Będziemy wyjaśniać, dlaczego doszło do takiej sytuacji.

Aktualizacja: skierowaliśmy zapytanie do Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu. Oto odpowiedź udzielona przez st. sierż. Monika Frąckowiak:

Czas od zgłoszenia zdarzenia do zabezpieczenia zwłok mężczyzny wynika z oczekiwania na lekarza, prokuratora oraz pracowników zakładu pogrzebowego. Zgon osoby może być stwierdzony jedynie przez lekarza lub inną osobę powołaną do tej czynności przez właściwego starostę. W przypadku zgonu osoby zawsze informujemy o tym fakcie prokuraturę. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia od osób postronnych z poszanowaniem godności zmarłego. Prokurator podjął decyzję o zabezpieczeniu zwłok i wykonaniu czynności procesowych. W sprawie będzie prowadzone śledztwo.

8 KOMENTARZE

  1. Potrzebny prokurator i koroner.Policjant miał go do auta wrzucić?A gapie chyba sobie nie żałowali widoku, widziałem jak z dziecmi sie ustawiali.Niech się nie skarżą

  2. Co się dzieje z tymi służbami? To się w palę nie mieści jaką mają organizacje. Mam nadzieję że nie czekali na decyzję prokuratora tylko karawan się gdzieś zapodział. Katastrofa.

Skomentuj