To pożar? Nie, to tylko ktoś znów dorzucił do pieca. Mieszkańcy duszą się dymem

2

Ludzie myśleli, że doszło do pożaru i wezwali służby ratunkowe. Na ulicy było wręcz siwo od dymu. Okazało się jednak, że ktoś po prostu napalił w piecu.

Kędzierzyn-Koźle ma ogromny problem z tak zwaną niską emisją powodującą wysokie stężenia pyłów zawieszonych w powietrzu. Inaczej mówiąc – smogu. Problem szczególnie widoczny jest na osiedlach, gdzie mieszkańcy korzystają z indywidualnych źródeł ciepła. W starych piecach nierzadko lądują zwykłe odpady. Zdarza się, że na ulicach jest wręcz siwo od dymu, który gryzie w nos i gardło. Dochodzi też do skrajnych przypadków, jak dzisiaj przy ulicy Moniuszki na Pogorzelcu.

Jeden z mieszkańców zadymił ulicę do tego stopnia, że ktoś wezwał służby ratunkowe, myśląc, że doszło do pożaru. Okazało się jednak, że to wyłącznie efekt emisji z komina.

Mieszkańcy, od których otrzymaliśmy zdjęcia, twierdzą, że taka sytuacja ma miejsce nie po raz pierwszy. Interweniowała już straż miejska, ale jak widać, na razie nie odniosło to skutku.

2 KOMENTARZE

  1. Jednego wrzoda przed oknami miałem X lat, teraz kiedy wyjechałem widać że pojawił się drugi. A sRasz miejska to tylko o ciepłą kawusię z maka potrafią zadbać.

  2. Na Piastowskiej też koleś pali wszystkim, a straż miejska mówi, że tak dymi mokre drewno. To chyba kupują do bazy wodę mineralną w butelkach z kory i też tym palą skoro taka wiedza.

Skomentuj