„To nie jest sprawa polityczna”. Wojewoda do prezydent w sprawie kontrowersyjnego konkursu

1

Nie trzeba było długo czekać na ripostę wojewody opolskiego Adriana Czubaka do stanowiska prezydent Sabiny Nowosielskiej, w którym zasugerowała, że jego działania są motywowane politycznie.

Chodzi o sprawę kontrowersyjnego konkursu na wybór nowego dyrektora Publicznego Przedszkola nr 17 w Kłodnicy. W telegraficznym skrócie: postępowanie wygrała Agata Gabrysz, a nie dotychczasowa dyrektor Lidia Kryś. Przeciwko takiemu rozstrzygnięciu zaprotestowała część rodziców, podnosząc głównie, że Gabrysz jest bliską znajomą wiceprezydenta Wojciecha Jagiełły, który zasiadał w komisji. Uważają, że konkurs został przeprowadzony bez zachowania należytej bezstronności i chcą, żeby został powtórzony. Znaczący zwrot akcji nastąpił, gdy wojewoda opolski Adrian Czubak (z urzędu pilnuje praworządności w samorządach) unieważnił zarządzenie prezydent Nowosielskiej w sprawie powołania komisji – bynajmniej jednak nie z powodu Wojciecha Jagiełły. Według wojewody w komisji nie mogła zasiadać radna Katarzyna Dysarz, gdyż nie jest pracownikiem urzędu miasta. Prezydent Sabina Nowosielska od razu wydała stanowisko, w którym przypomniała, że urząd od lat przeprowadza konkursy z udziałem radnych i nigdy nie było co do tego zastrzeżeń. Stwierdziła także, że decyzja wojewody jest dla niej niezrozumiała i nie może się oprzeć wrażeniu, iż jest motywowana politycznie. Adrian Czubak nie pozostał dłużny. Wczoraj spotkał się z dziennikarzami.

– To nie jest jakakolwiek sprawa polityczna – wojewoda opolski Adrian Czubak komentuje wypowiedź prezydent Kędzierzyna-Koźla.

Dodał także, że zarządzenia prezydentów, wójtów i burmistrzów są sprawdzane przez wojewodę jedynie wówczas, gdy wpłynie skarga.

I tak było w tym przypadku. Zgodnie z prawem musiałem się do tej skargi przyłożyć pod względem prawnym. Skarga została rozpatrzona przez nadzór prawny i zostało stwierdzone naruszenie prawa mówiące o tym, że w skład komisji powołanej przez prezydent Kędzierzyna-Koźla została powołana niezgodnie z prawem osoba, która nie reprezentuje bezpośrednio pani prezydent tylko radę miejską. Zgodnie z prawem w skład komisji mogą wchodzą tylko osoby, które reprezentują i działają na rzecz tego organu, czyli pani prezydent – wyjaśniał.

Wojewoda opolski przytoczył również podobne sytuacje jeszcze z roku 2015 oraz 2016. Wówczas zakwestionowane zostały zarządzenia wójtów dwóch gmin.

W jednym z nich wójt złożył skargę na zarządzenie wojewody, a sąd oddalił je. W ocenie sądu zasadnie argumentował organ nadzoru, czyli wojewoda, że przedstawicielami organu prowadzącego, czyli w tym wypadku gminy, powinny być osoby działające w imieniu i na rzecz burmistrza. Stosując przepis artykułu 36 ustawy o oświacie burmistrz, jako organ prowadzący szkołę wyznacza osobę, która będzie go reprezentować w komisji konkursowej, a jednocześnie będzie mieć wpływ na wybór dyrektora – podkreślał wojewoda opolski.

Sprawa prawdopodobnie będzie miała finał w sądzie administracyjnym. Agata Gabrysz otrzymała już powierzenie.

1 KOMENTARZ

  1. No, i potwierdza się moje przypuszczenie . Nie chodzi o to aby było lepiej , tylko chodzi o to , aby przywalić i moje ma być na wierzchu . Tak czy siak uważam że to jest działanie polityczne. Poczekamy na finał .

Pozostaw odpowiedź T.A.K. Anuluj odpowiedź