Tęskniliście za smakiem pysznych burgerów? Na szczęście Blood Burger od dzisiaj znowu będzie otwarty

6

Kędzierzyńsko-Kozielscy fani dobrych burgerów na pewno z żalem mijali zamkniętą w ostatnim okresie Restaurację Blood Burger przy ulicy Kozielskiej. Po zaledwie 2,5 miesiąca od jej otwarcia, epidemia zmusiła właściciela do chwilowego zawieszenia działalności. Czas ten został jednak wykorzystany na dokończenie remontu, poprawę działania wentylacji i organizację ogródka.

Na szczęście wszystko wraca już do normalności i od dzisiaj w restauracji Blood Burger znowu będą przygotowywać najpyszniejsze burgery w okolicy.

O naturalnych produktach używanych do burgerów, o tym, jakie po otwarciu będą zastosowane środki bezpieczeństwa oraz o frytkach z batatów i o nowościach w ich „antywirusowym” menu, opowiada właściciel Daniel Barteczko.

– Co nowego zjemy w Blood Burgerze?

– Zasadniczo trzymamy się naszej sprawdzonej podstawowej karty, do której już od ponad dwóch lat przyzwyczailiśmy klientów. Jednak co jakiś czas staramy się wprowadzać do niej ciekawe urozmaicenia. Od dzisiaj w restauracji będą dostępne dwie nowości, czyli frytki z batatów i nowy burger „Chutney”. Nie zaskoczę nikogo, mówiąc, że mięso to oczywiście stuprocentowa wołowina. Do tego mająca prozdrowotne właściwości rukola, długo dojrzewający ser cheddar, czerwona cebula, tradycyjna kiełbasa hiszpańska – chorizo, papryczki jalapeno oraz unikalny sos chutney z mango na białym winie z czosnkiem i imbirem. Takiego burgera jeszcze nie mieliśmy w naszej ofercie. To naprawdę wyjątkowe połączenie smaków, które powinno znaleźć swoich zwolenników.

– Nie wiele osób zdążyło też spróbować „Orzechowca”, wprowadzonego tuż przed wybuchem epidemii z konfiturą z żurawiny, sałatą, cebulą, sosem burgerowym i z masłem orzechowym. Mam nadzieję, że wygłodniali klienci będą chcieli teraz nadrobić jedzeniowe zaległości i szybko nas odwiedzą. W karcie bez zmian pozostała ciesząca się dużą popularnością sałatka dietetyczna z grillowanym kurczakiem, a dla dzieci proponujemy burgery z trochę mniejszą ilością warzyw. Na pewno nieustannie w całej karcie będzie dużo czosnku i cebuli, na których, jak śmiejemy się z załogą, oparte jest nasze „antywirusowe menu”. W końcu nie ma nic lepszego na odporność jak właśnie regularne jedzenie tych warzyw.

– Nie ma co ukrywać, że od samego początku postawił pan na dobre i naturalne produkty?

– Nie wyobrażałem sobie, żeby mogło być inaczej. Sam nie chciałbym otrzymywać do jedzenia nic sztucznego, z konserwantami czy wzmacniaczami smaku i dlatego też w Blood Burgerze wykorzystujemy wyłącznie naturalne produkty od sprawdzonych dostawców. Dlatego też używamy najlepszego gatunku mięsa, które jest wolne od antybiotyków i które ma tylko 8% tłuszczu. Aby nasze burgery smakowały wyjątkowo doprawiamy, je naszą autorską mieszanką piętnastu ziół.

– Jak wygląda obsługa w trakcie stanu epidemicznego, czy jest u państwa bezpiecznie?

–  Tak naprawę naszym klientom od samego początku działalności zapewnialiśmy wszelkie możliwe środki bezpieczeństwa i zasadniczo dla nas niewiele się zmieniło. Na pewno przed restauracją znajdą się środki do dezynfekcji rąk dla klientów, dostosujemy się do nowych restrykcji, jednak w gastronomii czystość, rękawiczki i częste mycie rąk to podstawa.

– Czy klienci nadal będą mogli liczyć na różnego rodzaju akcje promocyjne prowadzone w mediach społecznościowych?

– Od samego początku organizowaliśmy sporo tego typu promocji. Liczymy, że jak tylko nasi stali klienci wrócą do restauracji i pomogą nam na nowo się rozkręcić, to znowu postaramy się szybko wrócić do tej formuły. W związku z tym zapraszam do polubienia i śledzenia naszego fanpage na Facebooku: https://www.facebook.com/bloodburger/

Aktualne menu restauracji Blood Burger

Dacie się skusić?

Blood Burger
Ul. Kozielska 46, Kędzierzyn-Koźle
Tel. 507117066
www.facebook.com/bloodburger
Godziny otwarcia:
Poniedziałek – czwartek: 12:30- 22:00 (zamówienia można składać do 21:30)
Piątek-Sobota: 12:00-23:00 (zamówienia można składać do 22:30)
Niedziela: 13:00-22:00 (zamówienia można składać do 21:30)

6 KOMENTARZE

  1. 8% tłuszczu to za mało. Tłuszcz jest nośnikiem smaku , w najlepszych burgerach jest go około 20%. Dobrze wysmażony burger z 8% tłuszczu to podeszwa.

  2. Jak bedą mieli lepsze bułki(podobnie jak u kozielskiej konkurencji)to będziemy wpadać.
    Na razie to niech pojadą gdzieś do miasta się nauczyć jak to powinno wyglądać(z drugiej strony czego wymagać na takiej prowincji)

Skomentuj