„Tanie źródło” zniknęło na zawsze. Charakterystyczny budynek został wyburzony

17

Niewielki budynek pomiędzy kamienicą z apteką a budynkiem banku przy alei Jana Pawła II na zawsze zniknął z pejzażu Kędzierzyna-Koźla.

Przed laty w budynku działał sklep „Tanie źródło”, dlatego wielu mieszkańców tak właśnie go nazywało. Od bardzo dawna obiekt był niewykorzystywany, a jego wygląd niezbyt dobrze wpływał na wizerunek wyremontowanego Śródmieścia.

Już jakiś czas temu wokół „Taniego źródła” pojawiło się betonowe ogrodzenie. Prywatny właściciel obiektu zdecydował o jego wyburzeniu. Dziś na działce zobaczyć można tylko rozgrabioną ziemię.

17 KOMENTARZE

  1. Ja też pamiętam czasy kiedy kupowało się tam drożdżówki i ciasto . Ale od dłuższego czasu budynek i betonowy płot straszyły swoją brzydotą. Nareszcie porządek .

  2. W budynku tym w latach siedemdziesiątych tamtego wieku będąc dzieckiem były sprzedawane pierwsze lody włoskie stojąc w kolejce u jednej Pani płaciło się za lody którą dawała żeton koloru żółtego lub czerwonego . Żółty to był mały lód A czerwony duży lód.

  3. Ja także pamiętam ten budynek w latach siedemdziesiątych. LODY U PAWLASA.
    Tak to zapamiętałem, pierwsze pyszne lody włoskie i kolorowe żetony.

    • Rychu, taki lepszy Ryszard 30 sierpnia 2019 at 20:49
      Do tej pory to mnie uważano się za forumowego głupka, ogłaszam, że są jednak lepsi…

      Twoja pozycja nie jest zagrozona.

  4. Pan ktory prowadzil cukiernie to Ciepły Emil a lody robił wyrabiał w budynku z tyłu na wirowce specialnej do lodów. Owocow do ciast i bułek drożdzowych używał ze swoich drzew owocowych ktore rosły w sadku przy cukierni..miałem u niego praktyki, Za młodu uwielbiał jezdzic konno i pochodził ze wschodu…

    • a pan Ciepły mieszkał w budynku naprzeciwko parku szpitalnego- na murze były napisy 3 razy tak, kiedys to była ulica Stalina, potem Świerczewskiego, teraz al. Jana Pawła II (a całkiem dawno Lindenstrasse). pani Ciepła miała taką bardzo wyszukaną fryzurę, córki były 2 (z jedną chodził mój starszy kolega) i syn Leszek. Tak odchodzi historia tego miasteczka. Ciekawe kiedy rozbiorą budynek po banku.

  5. Może dobrze byłoby, gdyby w tym miejscu powstał jakiś ładny, niewielki pawilon w którym mieściłaby się np. cukiernia. A tam gdzie rosły drzewka, bliżej banku mógłby przylegać do niej ogródek letni. W ten sposób zostałaby też zachowana jakaś ciągłość tego miejsca…

Skomentuj