Tą historią żyje cała Polska. Irański kierowca odebrał nową ciężarówkę w Kędzierzynie-Koźlu!

15

Fardin Kazemi to od grudnia bohater polskich i irańskich mediów. Mężczyzna, który od prawie 30 lat jeździ z transportem do Polski, utknął na krajowej „jedynce” w pobliżu Częstochowy. Dzięki pomocy wielu ludzi udało się kupić Irańczykowi nowy pojazd, którym może wrócić do domu. Mężczyznę wsparła również rodzinna firma z Kędzierzyna-Koźla Michalec.

Tą historią żyła cała Polska i to właśnie dzięki niej wyrozumiałość i empatia stała się wizytówką Polaków. Fardin Kazemi to 52-letni Irańczyk, który od 28 lat jeździ do Polski z transportem. W grudniu jego 32-letnia ciężarówka odmówiła posłuszeństwa na drodze krajowej nr 1 w pobliżu Częstochowy. Ku zaskoczeniu Fardina z pomocą ruszyli koledzy kierowcy, którzy zaoferowali mu schronienie i zorganizowali zrzutkę pieniędzy na nowy wóz. Suma, którą udało się zebrać, zaskoczyła wszystkich. Po kilku tygodniach na koncie zrzutki pojawiły się 272 tysiące złotych.

Pieniądze wystarczyły na zakup nowego pojazdu z naczepą. Tak więc dzięki wsparciu wielu osób mężczyzna będzie mógł wrócić do domu własną ciężarówką.

Do pomocy kierowcy przyłączyła się również firma Michalec z Kędzierzyna-Koźla, która dokonała szczegółowego przeglądu pojazdu Fardina.

Dla mnie pomoc dla tego człowieka była sprawą bardzo oczywistą. Mam firmę transportową i doskonale wiem, jak to jest, kiedy daleko od domu przytrafia nam się awaria pojazdu. Kiedy auto ma już swoje lata koszt naprawy może być po prostu nieopłacalny, znacznie przewyższyć wartość pojazdu. Tak właśnie było w wypadku tego pana. Przyłączenie się do akcji nie wymagało od nas nawet chwili zastanowienia, po prostu wiedziałem, co on czuje i wiedziałem, że należy mu pomóc. Mamy stację kontroli pojazdów i postanowiliśmy zatroszczyć się o ten samochód, dokonując szczegółowego przeglądu. Wymieniliśmy między innymi wszystkie płyny eksploatacyjne, filtry, oleje silników, skrzyni biegów, układu hamulcowego, kierowniczego. To nie był nowy pojazd, więc wymagał bacznego przyjrzenia się mu od strony technicznej – mówi Zygfryd Michalec, właściciel rodzinnej firmy Michalec z Kędzierzyna- Koźla.

Fardin Kazemi przyjechał do Kędzierzyna-Koźla, aby osobiście odebrać samochód i podziękować za wsparcie. Nie obyło się bez chwili prawdziwego wzruszenia.

– Spotkałem się z nimi, kiedy przyjechał po samochód. Bardzo się cieszył, to niezwykle radosny człowiek, ogromnie wdzięczny za okazaną mu pomoc – dodaje Zygfryd Michalec.

15 KOMENTARZE

Skomentuj