Szpital w Kędzierzynie-Koźlu chwieje się pod ciężarem żądań płacowych personelu

2
Roszczenia pracowników to teraz jeden z poważniejszych problemów, z którymi zmierzyć będzie musiał się dyrektor SP ZOZ i władze powiatu.

Jeśli sąd uzna roszczenia pracowników szpitala w Kędzierzynie-Koźlu dotyczące wypłaty zaległych podwyżek, może to nawet spowodować, że utraci on płynność finansową – obawiają się władze powiatu. Na horyzoncie znów majaczyć zaczyna złowrogie słowo „komercjalizacja”.

Na początku tego roku do Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu wpłynęło aż trzysta pozwów pracowników Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Kędzierzynie-Koźlu, którzy domagają się wypłaty podwyżek wynegocjowanych przez związki zawodowe w 2011 roku z ówczesnymi władzami. Wynagrodzenia miały wzrosnąć o 5 procent. Realizacja porozumienia najpierw została zawieszona, a ostatecznie wcale niewykonana. Pracownicy poszli więc do sądu. Ich pozwy będą rozpatrywane zbiorowo. Łączna kwota zaległych podwyżek wraz z odsetkami zaczyna zbliżać się do kwoty 2 mln zł. Zaspokojenie roszczeń w takiej skali może poważnie skomplikować i tak nieciekawą sytuację finansową szpitala w Kędzierzynie-Koźlu. W tym kontekście mówi się nawet o utracie płynności finansowej.

– Kwestia podwyżek wynagrodzeń dla pracowników i sytuacja finansowa szpitala to dwa bardzo trudne tematy. Liczymy, że w związku z tym sąd przychyli się do rozpatrzenia tej sprawy zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Może przyjdzie moment, gdy będziemy mogli dowartościować pracowników poprzez przeszeregowania. Chcielibyśmy móc dać podwyżki i zachować ten szpital jako szpital publiczny. Na szali są te dwie kwestie – nie ukrywa starosta Małgorzata Tudaj, zaznaczając jednak, że scenariusz przekształcenia szpitala w spółkę obecnie nie jest brany pod uwagę.

Jeżeli sąd uzna roszczenia pracowników i nakaże szpitalowi uregulowanie zobowiązań, aby nie znaleźć się pod kreską, lecznica będzie musiała zwiększyć swoje przychody albo poprosić o pomoc finansową organ założycielski, czyi starostwo powiatowe, któremu też się nie przelewa. Wtedy może się okazać, że jedyną możliwością zdobycia pieniędzy jest komercjalizacja szpitala. To nic innego, jak przekształcenie go w spółkę zgodnie z ustawą o działalności leczniczej i sprzedaż części udziałów zewnętrznemu podmiotowi – najpewniej którejś z firm działających na rynku medycznym.

2 KOMENTARZE

Skomentuj