Szósta porażka ZAKSY w sezonie. Mistrzowie Polski ulegli ekipie Trefla Gdańsk

13

Nie tak wyobrażali sobie wyjazd nad morze siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Faworyzowani mistrzowie Polski niespodziewanie ulegli ekipie Trefla Gdańsk.

Faworytem starcia w Ergo Arenie byli mistrzowie Polski, ale gospodarze już od początku meczu pokazali, że łatwo skóry nie sprzedadzą. W zespole ZAKSY debiutował dziś Bartosz Bednorz i nie był to łatwy początek. Gospodarze prowadzili już 12:4, ale nasz zespół zdołał odrobić straty i wyrównać (21:21). Końcówka należała jednak do gdańszczan, którzy wygrali do 22, obejmując prowadzenie w meczu.

Od początku drugiej partii oba zespoły stworzyły bardzo ciekawe widowisko, w którym żadnej z drużyn nie udało się zdominować rywala. W połowie seta zaczęła się jednak zarysowywać przewaga kędzierzynian. W końcówce role odwróciły się. Tym razem to gracze Trefla odrobili stratę, a po chwili pogubili się i oddali seta gościom.

Trzeci set to dominacja gdańszczan, którzy brylowali zwłaszcza w polu zagrywki. Miejscowi kilkukrotnie punktowali tym elementem, a prym w ich szeregach wiódł Mikołaj Sawicki. ZAKSA miała problemy w przyjęciu, co skutkowało łatwą przegraną do 18.

Drużyna gospodarzy dobrze rozpoczęła kolejną odsłonę i wydawało się, że gdańszczanie sprawią niespodziankę. Mistrzowie Polski zdołali jednak odrobić trzypunktową stratę, a po skutecznym bloku naszego zespołu to kędzierzynianie mieli trzy oczka przewagi (16:19). Radość zespołu Tuomasa Sammelvuo była jednak chwilowa. Fantastyczną serię w polu zagrywki odnotował Lukas Kampa i o wygranej znów decydowały końcowe wymiany. W decydującej rozgrywce asa posłał Bartosz Bołądź i gospodarze cieszyli się z wygranej.

Trefl Gdańsk – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (25:22, 22:25, 25:18, 25:23).

13 KOMENTARZE

  1. Śliwka dzisiaj pewnie miał odpoczywać, bo ostatnio orał non stop. Chyba go na Rzeszów oszczędzają. Marny ten początek meczu i już muszą odrabiać straty a dobrze grać nie zaczęli. Kozły zabijają się o blok i mają fatalne przyjęcie, żeby wyprowadzić sensowną akcję. Znów są zagubieni jakby pierwszy raz ze sobą grali. Pora się obudzić, bo kiepsko to wygląda w pierwszej części seta. W końcu sześć punktów z rzędu i straty odrobione. Ale przyjęcie tragiczne i znowu te proste błędy. Zawalili tą końcówkę. Ale tak to jest jak pół seta się przespało. Żadnego pajpa nie zagrali. Zero kombinacyjnej gry. Strasznie w tym sezonie z tym przyjęciem zjechali. To jest jakaś katastrofa Zaksy jak przeciwnikowi siedzi zagrywka. Drugiego seta przynajmniej nie zaczęli od kilkupunktowej straty. Grają nasi na zaciągniętym hamulcu. Staszewski już chyba jest myślami w Rzeszowie, bo też mizernie wygląda a trener śpi jak zawsze. Co Zaksa złapie 2-3 punkty przewagi to zaraz to trwonią. Jak tu grać kombinacyjnie jak Gdańsk ładuje te asy. Śliwka musiał wejść by uspokoić przyjęcie. I tak tracą te punkty dalej. Miał być spokojny drugi set i znowu końcówka na styku i punkt za punkt ale jakoś wyszarpali to po błędach Gdańska. Trzeci set znów się zaczyna podobnie jak drugi. W miarę wyrównana gra po czym znów nas leją tą zagrywką i przewaga gospodarzy rośnie do 6 punktów. Nasz mag trenerki zmienia Bednorza, który fatalnie na Żalińskiego, który jest równie słaby w tym elemencie. I od razu tracimy punkt. Trefl gra pajpami a nasi ani jednego do tej pory. Znowu pogubieni jakby grali na wfie w podstawówce. Oczy bolą od oglądania tej żenady w trzecim secie. Teraz jak się nie ockną z tego letargu, to będzie kolejna porażka, bo punkt już straciliśmy. Niech się w końcu obudzą w tym czwartym secie, bo dla naszego trenerzyny to za wysokie progi żeby ogarnąć co się dzieje na boisku. Coraz gorzej to wszystko wygląda. A Gdańsk uruchamia te pajpy co chwilę a u nas prosta gra aż się nie chce wierzyć w to co człowiek widzi. W końcu 4 punkty z rzędu dla Zaksy po tym wcześniejszym cyrku. Ale zaraz znowu mają pełne galoty i tracą to co odrobili. Człowiek się przyzwyczaił do gry z poprzednich sezonów i nie dociera do niego to co się dzieje. Odskoczyli na 3 punkty pod koniec tego seta i zaraz stracili wszystko. I wchodzi Śliwka w końcówce na jedną akcję w przyjęciu. Na to wychodzi, że w ogóle miał dziś nie grać w ataku, bo już dawno powinien być dłużej na boisku, patrząc jak robią z nas miazgę na zagrywce. I całe podsumowanie tego meczu po 15-tym asie serwisowym na koniec. Wstyd, żenada i kompromitacja. Zero własnej zagrywki, tragiczne przyjęcie, prosta i schematyczna gra bez żadnego pajpa w meczu. Do tego chaos na boisku. Zaksa dziś wyglądała na tle Gdańska jakby zajmowała miejsce w końcówce tabeli. A Bednorz to niech się bierze za trening przyjęcia, bo poziomem przypomona Bułgara w tym elemencie, patrząc na dzisiejsze jego popisy. Szkoda dokładniej analizować to dzisiejsze lanie, więc starczy tego krótkiego wywodu odnośnie spotkania.

  2. Prezes i trener aut z klubu ,trener nie ogarnia a prezes to się obudzi dopiero jak wszyscy zawodnicy odejdą .Miałem cierpliwość oglądania aż dwa sety tej żenady .

  3. Ostatnio domagales się żeby Bednorz wszedł a dzisiaj już zaczynać uczyć, bo ci sie nie widzi.wyluzuj i pograj w grę, rozwolnienie przyjdzie i ochloniesz

    • Luźny się znalazł. A galoty ciasne i kleks sie rozlał od tego rozwolnienia. Przestań stękać jak nie masz nic sensownego do napisania. Pomyliłeś fora fraglesie.

    • Oglądałeś mecz niedzielny kibicu czy głupa rżniesz? Nikt nie przypuszczał, ze gość zapomniał jak się przyjmuje piłkę. Jak sobie przypomni to niech gra. Tak sie wysoko ceni, to niech poziomem nie odstaje od reszty, bo od tego się akcja zaczyna. A potem efekty widać. Tak płodzisz te kocopoły bez większego ładu i składu.

    • Dobrze prawicie w komentarzach poniżej tych wypocin Kleofasa. Ten KLF, czy jak on się tam wabi, jest jakiś oderwany od rzeczywistości. Przylezie, chrzani coś o jakimś luzowaniu a nic sensownego nie potrafi spłodzić odnośnie meczu.

  4. A ja bym go bronił i tego fagasa co się podpisuje flaga Zaksy zapytał czy nie jest trollem z Rzeszowa lub Bełchatowa, ciągle krytykuje i sieje zamęt

    • Te ciekawski, czy jak się tam wabisz, nie wtryniaj kulfona w nie swoje sprawy. Fagas to na bierzmowaniu chyba sobie wziąłeś kogucie, bo piejesz bez ładu i składu. Ty możesz przyklaskiwać jak ci gra odpowiada i kapitalna forma zespołu. Normalni ludzie taką grę krytykyją, bo widzą co się dzieje z drużyną, jak marnie się prezentuje praktycznie co mecz. Chyba, że masz bielmo na oczach i tego nie widzisz. To wiele wyjaśnia.

Skomentuj

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj