Sylwester i Nowy Rok w Kędzierzynie-Koźlu i okolicach. Co będzie się działo?

4

Kędzierzyn-Koźle kolejny rok z rzędu nie organizuje imprezy sylwestrowej „pod chmurką” czy choćby pokazu fajerwerków. Będą jednak inne wydarzenia.

Jedyna publiczna impreza sylwestrowa pod gołym niebem w powiecie tradycyjnie odbędzie się w gminie Polska Cerekiew – miejsce zabawy to plac przed urzędem gminy. Początek o godz. 21.30. Od 22.30 koncert na żywo „Disco Polo Hity!”, a o północy pokaz fajerwerków. Zapowiada się więc dobra zabawa. Wstęp wolny.

Sylwestra można też spędzić w Kinie „Twierdza” w kozielskim domu kultury, gdzie o godz. 20.30 rozpocznie się retransmisja spektaklu baletowego „Don Kichot” Teatru Bolszoj. Bilety w cenie 30 zł do nabycia w kasach kin i systemie sprzedaży on-line.

Sylwestrowe maratony filmowe z kolei organizuje Kino Helios. Będzie mrocznie i chwilami dość niebezpiecznie, ale nie zabraknie też wspaniałej zabawy i dobrego smaku! W dodatku, to wszystko w niepowtarzalnej kinowej atmosferze. Szczegóły tutaj.

W Nowy Rok w Domu Kultury „Chemik” o godz. 16 odbędzie się Noworoczna Gala Teatru Brodway. Usłyszymy najpopularniejsze piosenki rewiowe. Bilety w cenie 90 zł – parter i 80 zł – balkon do nabycia w kasach kin i systemie sprzedaży on-line. Zostały ostatnie miejsca!

4 KOMENTARZE

  1. Zadajcie pytanie wladzy dlaczego nie ma ??? Zapytajcie mieszkancow czy by chcieli ??? Regularnie na rynku w Kozlu bedzie impreza, pod starostwem tez. Pytanie czy tak trudno wyciagnac scene z MOK i postawic na rynku? Po co tyle kasy idzie na MOK skoro scena lezy, nic sie nie dzieje. Dla mnie to szok, ze miasto sie pograza, a wladza slepa i glucha. Najlepiej, wladza bez problemow bo impreza sylwestrowa to problem, ok o kasie nie mowie, bo przewala sie jej tyle, ze szok. Raz w roku nie potrafi wladza imprezy zrobic hahahaaaaaa. Smiech na pol Polski. Kedziorkow górą znowu. Targowa będzie zyc, bez wladzy. GRATULACJE!!!!!!!!

  2. Już dawno pisałem, żeby koziołkowo zaorać i posiać kukurydzę. Miasto Beznadziei. Lepiej nic nie robić niż robić i mieć problemy z organizacją. Ale ja się nie poddaję. Idę przez miasto i nacieszam oko industrialną, zimną konstrukcją lodową pod pływalnią. Przechodzę przez wąską, bezpieczną ul. JP2. Docieram Aleją Róż pod dworzec PKP. Doznaję estetycznego orgazmu na widok graffiti pod wiaduktem, wizualizuję sobie lokomotywę w przyszłości. Potęga miasta rzuca mnie na kolana. Robi mi się słabo, bo wiem że stać nasze miasto na dużo. Perspektywa nowoczesnego obiektu kąpielowego obezwładnia mnie do końca. Nie mogę się ruszać ze wszechogarniajścego szczęścia, że w 38 milinowym kraju to właśnie ja mam możliwość życia w TAKIM mieście! Nawet wiem co to benzen, człowiek powinien się ciągle uczyć, a ja mam tu benzen w praktyce i na co dzień. Eeee… chwila…. właśnie się obudziłem po Sylwestrze i i kumpel mówi: wstawaj NoFuture! Zesrałeś się!!

Skomentuj