SuperMy znowu biorą się do roboty! Chcą spełnić świąteczne marzenia dzieci z domu dziecka

1

Sandra Gromada i Tomasz Kotowicz, czyli team pomocowy z Kędzierzyna-Koźla SuperMY, rozpoczynają kolejną akcję charytatywną „SuperPaka dla dzieciaka”. W ramach inicjatywy dzieci z kozielskiego Domu Dziecka oraz Domu św. Karola mają szansę na wymarzony prezent świąteczny.

SuperMy dopiero co sukcesem zakończyli akcję charytatywną na rzecz Kubusia z Poborszowa, a już zakasują rękawy i biorą się do roboty. Przed nimi kolejny cel: spełnić marzenia dzieci z Domu Dziecka i Domu św. Karola. Jednak sami tego nie zrobią, liczą na wsparcie ludzi dobrego serca.

Naszą akcję zaczęliśmy w 2018 roku dla Domu Św. Karola. Więc robi się z tego taka nasza tradycja. Jesteśmy jeszcze trochę zmęczeni po zbiórce pieniędzy na rzecz Jakuba, ale nie lubimy bezczynności. No cóż, mamy taką chęć niesienia pomocy, że zwycięża nad zmęczeniem. Oby nam nie brakło pomysłów na mobilizację ludzi do pomagania. Tym razem chcemy spełnić marzenia dzieciaków z domu dziecka, to dla nas największa radość – mówi Tomasz Kotowicz.

Każdy z nas może przyczynić się do tego, że dla dzieciaków, które nie mają łatwego życia, święta będą wyjątkowym czasem, pełnym radości. Wystarczy wejść na stronę: https://zrzutka.pl/7c7u3z i wpłacić dowolną kwotę pieniędzy na rzecz dzieciaków.

Jeśli sami chcemy kupić prezent również możemy to zrobić, przekazując je w Barze Casino przy ul. Wojska Polskiego 18 lub umówić się na ich odbiór telefonicznie pod numerem: 660141630.

1 KOMENTARZ

  1. Wszystko spoko, ale słabi mnie gadanie o zmęczeniu zbieraniem pieniędzy. Co robicie oprócz proszenia innych o hajs? No potem kupujecie ok. My też zbieramy. Nie powiem na jakie osoby i kim jesteśmy bo nie o chwalenie się chodzi. Nie przyjęliśmy też nazwy wychwalającej nasza grupę bo to bez sensu. Nie łazimy za ludźmi. Kto chce ten da. W 80 % poświęcamy czas żeby coś stworzyć. Sprzedajemy kwiaty, które rozmnażamy, zbieramy owoce i inne, sprzedajmy to, świadczymy usługi itp. Nikt z nas nie narzeka że musiał coś więcej zrobić za frajer. A tu ojoj jestem zmęczony.

Skomentuj