Strażacy znowu wezwani do pożaru przy Grunwaldzkiej. Dym zauważył przechodzień

2

W piątek około godz. 13 operator numeru alarmowego odebrał zgłoszenie o zadymieniu w bloku przy ulicy Grunwaldzkiej. Na miejsce skierowano straż pożarną i policję.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, wydobywający się dym z okien budynku zauważyć miał spacerowicz. Powiadomił o tym fakcie operatora numeru alarmowego. Przybyłe na miejsce służby wykluczyły jednak pożar mieszkania. Okazało się, że przyczyną wysokiego zadymienia była pozostawiony na ogniu garnek z potrawą. W zdarzeniu nikt nie został poszkodowany.

2 KOMENTARZE

  1. Spacerowicz nie rozróżnia obłoczku przypalonej potrawy od kłębów dymu wydobywającego się z prawdziwego pożaru. Należy go pouczyć, również praktycznie, a żeby lepiej zapamiętał obciążyć kosztami interwencji. Następnym razem zastanowi się nim sięgnie po telefon.

Skomentuj