Strażacy z Koźla wreszcie doczekają się nowego wozu z drabiną

8

Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu ogłosiła przetarg na dostawę samochodów specjalnych z drabiną. Jeden z nowych wozów trafi do strażaków z Kędzierzyna-Koźla i zastąpi wysłużone SCD 37 Iveco z 1991 roku.

O potrzebie zakupu nowego wozu z drabiną dla Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kędzierzynie-Koźlu mówi się od dłuższego czasu. Obecnie jedynym tego typu pojazdem na terenie naszego powiatu jest 28-letnie SCD 37 Iveco, które pozostaje w dyspozycji Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2. O „babcię”, jak pieszczotliwie nazywają wóz strażacy, dopytywało niedawno Centralne Muzeum Pożarnictwa z Mysłowic.

Komenda od dawna zabiega o nowy wóz z drabiną. Marzenie strażaków ma spełnić się za rok. Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu ogłosiła niedawno przetarg aż 20 nowych wozów, które trafią do komend na terenie całej Polski. Wśród odbiorców nowych pojazdów znajdzie się też kozielska komenda.

Nowy wóz ma trafić do Kędzierzyna-Koźla najpóźniej w październiku 2020 roku. Będzie on wyposażony w drabinę 40-metrową, czyli z wysięgiem o 10 metrów większym niż obecnie użytkowany pojazd. Szacunkowy koszt zakupu wozu to 3 – 3,5 miliona złotych.

8 KOMENTARZE

  1. I bardzo dobrze ! Już pisałem na ten temat w jednym z komentarzy :https://kk24.pl/nowe-wozy-dla-strazakow-naszego-powiatu-uroczystosc-przekazania-pojazdow/
    Potrzeba tego typu sprzętu pokazało zdarzenie m.in. z dnia 6 czerwca b.r. gdzie doszło do wybuchu gazu i pożaru budynku w Koźlu na ul. Czerwińskiego.
    Jednocześnie uważam, że oprócz drabiny, która jest bardzo potrzebna powinno się kupić ciężki żuraw samochodowy. Potrzebny jest podczas akcji ratowniczych podnoszenia masywnych pojazdów, które uległy wypadkowi.
    Obecnie strażacki żuraw potrzebny na terenie powiatu Kędzierzyńsko-kozielskiego musi pokonywać sporą ilość kilometrów bo jest ściągany z Brzegu.

  2. Redakcja:
    SCD-37 znaczy tyle co: wóz Specjalny Ciężki Drabina a 37 to wysokość drabiny a nie jak Wy podajecie , że „Babcia” ma 30 metrów.
    Drabina 30 metrów ze względu na infrastrukturę budynków i zakładów przemysłowych jest za mała.
    Także różnica do nowej SCD-40 lub 42 będzie maksymalni 3-5 metrów.

    KAT:
    A kto będzie płacić na utrzymanie takiego dźwigu w K-K? To, że on jest w Brzegu a kiedyś był w Opolu ponieważ PSP Brzeg ma Grupę Ratownictwa Technicznego i największy obszar autostrady A4 w swoim rejonie więc tam jest bardziej potrzebny.
    PSP w K-K zajmuje się ratownictwem chemicznym i wodno-nurkowym a utrzymanie grup i sprzętu generuje dodatkowe koszty i też jak jest potrzeba to jadą do Brzegu i nie raz już tam byli.
    Dźwig strażacki na szczęście jest potrzebny raz na kilka lat.
    Teraz tego dźwigu już nie ma bo uległ wypadkowi:
    https://remiza.com.pl/dzwig-jrg-brzeg-w-rowie/
    Najbliższy jest w Gliwicach i do K-K powinien przyjeżdżać dźwig z PSP Gliwice bo tam też jest grupa ratownictwa technicznego.

  3. FireExpert może się znasz może nie, nie wiem. Mówisz o kosztach życia ludzkiego , tak ? Bo utrzymanie jakiejkolwiek jednostki PSP, OSP czy Pogotowia ratunkowego to są jakieś finanse ale na ludzkim życiu chyba nie powinno się oszczędzać. Poza tym, co, nie przydał by się dodatkowo porządny żuraw samochodowy ?
    Załóżmy przewraca się cysterna i przygniata człowieka i co (tak można użyć poduszek) lecz w/w dodatkowy sprzęt morze pomóc. Uważam wszelki nowoczesny sprzęt powinien być na wyposażeniu remiz strażackich i tego im życzę oraz jak najmniej akcji. Ale może wiesz lepiej …

  4. KAT
    Ja piszę o kosztach utrzymania a nie życia ludzkiego. Rozgranicz to.
    Dźwig w PSP K-K jest niepotrzebny bo jego użyteczność będzie bardzo znikoma.
    PSP nie może sobie ot tak kupić dźwigu. Są normatywy wyposażenia dla PSP i charakterystyka regionu. Dla K-K zagrożenia to wszelka chemia dlatego jest grupa ratownictwa chemicznego a liczne akweny i Odra to zadania dla grupy wodno-nurkowej.
    Żuraw jest zamontowany na wozie ratownictwa technicznego i nim się podnosi wraki i pojazdy.
    Tak jak napisałeś: „Załóżmy przewraca się cysterna i przygniata człowieka …” Jak spadnie na człowieka to już będzie i tak wypadek śmiertelny. Więc zanim Policja i Prokurator zrobią oględziny to dźwig dojedzie.
    Z resztą i tak dźwig z Brzegu jest po wypadku co napisałem wcześniej.
    Twoim tokiem podejścia, to PSP musi kupić śmigłowiec albo samolot jak się pali las lub wysypisko bo też były używane w akcji na Naftowej.

  5. Drogi FireExpert mam nieco inne zdanie na ten temat. I tak np. przetoczyłem wirtualny aczkolwiek może się takie coś zdarzyć, że cysterna się przewraca i przygniata człowieka to nie zawsze musi być zaraz śmierć.
    Przecież mogą być przygniecione kończyny. Ale dobrze… A koszta utrzymania remizy czyli: budynku, sprzętu, zasobów ludzkich, szkolenia itd. Jest równe z życiem ludzkim i takie jest moje zdanie. Tak, jest Odra, są akweny wodne, jest chemia, a czy innych zagrożeń nie ma ? Sam wymieniłeś jeszcze las – przypominam rok 1992….
    Dookoła zakłady, a w nich różne urządzenia ciężkie, lekkie, małe ,duże, każde z nich może przyczynić się do wypadku z udziałem człowieka i tu uważam , że służby ratownicze powinny jednak posiadać odpowiedni sprzęt (należy być przygotowanym na różne ewentualności). Czyli wniosek brak odpowiedniego sprzętu, odpowiednio wyszkolonych strażaków równa się śmierć poszkodowanego. Z resztą samych strażaków najlepiej spytać jaki sprzęt im by się jeszcze przydał.

  6. KAT
    Zycie ludzkie ma najwyższą wartość i da się jej przeliczyć na nic.
    Koszty utrzymania strażnicy/remizy, sprzętu wyszkolenia.to są wartości policzalne.
    Do uwolnienia kończyn przygniecionego człowieka wystarczą poduszki podnoszące. Zakłady tak zwanego :dużego ryzyka” mają swoje służby ratownicze, które współdziałają z PSP.
    Pożar lasu w 1992 roku to już ponad 27 lat temu. Były to inne czasy inny poziom wyposażenia, technik gaśniczych. PSP jako formacja ledwo została powołana. Od tamtego czasu bardzo wiele się zmieniło.
    Nie można powiedzieć, że strażacy są źle wyszkoleni bo to już zarzut. Tym bardziej bezpodstawny.
    Wyszukiwanie zagrożeń „bo co by było gdyby” jest taki, że służby ratownicze powinny być przygotowane nawet na atak nuklearny.
    Dalsza dyskusja z mojej strony nie ma sensu.

  7. Przepraszam ale ,gdzie jest zdanie „mówiące” o złym wyszkoleniu strażaków. Bo to już sam sobie dopowiedziałeś. Ja tylko tyle powiem Straż Pożarna została powołana do przede wszystkim ratowania życia ludzkiego, zwierzęcego jak również mienia itd. I wiem, że mamy świetnie wyszkolonych strażaków. Możemy być z nich dumni, czy jednak nie potrzeba ich dalej doszkalać. Coraz nowszy sprzęt, zmieniają się kryteria i techniki z dziedziny pożarnictwa. A więc doszkalanie potrzebne. Czy jak by lekarz skończył studia i by zaczął leczyć pacjentów, czy by dobrze to robił po dziesięciu latach bez dodatkowego szkolenia (specjalizacji) ?
    A ha mam jeszcze jedno pytanie: czy jak pożar lasu wystąpił 27 lat temu na taką skalę to np. w dzisiejszych czasach nie może się to powtórzyć ? W 1997 roku była powóź stulecia to co jej już w życiu nie będzie ?
    Nie można niczego wykluczyć. Los potrafi nie źle namieszać.

Skomentuj