Strażacy ruszyli na pomoc nieprzytomnej kobiecie. Nie było wolnej karetki

3

W piątek, kilkanaście minut po godz. 21, dyspozytor numeru alarmowego otrzymał zgłoszenie o nagłym zatrzymaniu krążenia starszej kobiety w Reńskiej Wsi.

W tym czasie nie było dostępnej karetki pogotowia ratunkowego, stąd konieczna była interwencja strażaków. Na miejsce zadysponowano dwa zastępy. Strażacy ruszyli na pomoc. Do przyjazdu załogi pogotowia ratunkowego reanimowali 89-letnią kobietę. Niestety, przybyły na miejsce lekarz stwierdził jednak zgon.

 

3 KOMENTARZE

  1. Typowa gówniarzerka… Fajnie się śmiać z czyjego nieszczęścia co „sam” ? A jak ciebie to spotka ?
    Natomiast to już kolejny raz w tym roku kiedy nie było wolnej karetki. Może w końcu p. Tudaj oraz Radni Powiatu się tym poważnym problemem zajmą. Wynika z tego, że jest za mało karetek wraz z zespołami na powiat Kędzierzyńsko-Kozielski. A to jest kwestia życia ludzkiego.

  2. Ja miałem podobny przypadek,moja żona zasłabła i upadła na trawnik(to było w lipcu)nie reagowała , puls ledwo wyczuwalny,zawiozłem żonę swoim samochodem do szpitala w Kożlu i tu zadano mi pytanie:dlaczego nie zadzwoniłem po pogatowie i na nic zdały się moje tłumaczenie że życie mojej żony było zagrożone(po operacjii serca)dla pań na SOR-że były najważniejsze procedury przywozu chorego a nie stan chorego.Dzięki interwencji dyżurnego
    lekarza moja żona trafiła na oddział.A gdybym ja czekał na erkę a mogła być np.w Kietrzu lub na obrzeżach powiatu,to 1XI zaświeciłbym znicze na grobie żony.Taka to historia, którą ja przeżyłem ,żona powoli wraca do zdrowia.Ten nasz szpital powinen grać w serialu:Daleko od noszy!!!

Pozostaw odpowiedź sam Anuluj odpowiedź