Strażacy mieli utrudniony dojazd do pożaru. Zaparkowane samochody notorycznie blokują drogi

5

Jednostka straży pożarnej z Kędzierzyna-Koźla dostała zgłoszenie o pożarze przy ul. Goździków. Na miejscu okazało się, że drogi dojazdowe są zastawione zaparkowanymi autami. 

Pożar sadzy w przewodzie kominowym wybuchł wczoraj około godz. 20 w domu przy ulicy Goździków na Pogorzelcu. Pożar nie był bardzo groźny i udało się go szybko ugasić. Zdarzenie stało się jednak przyczyną do przypomnienia o ważnym problemie.

Gdy strażacy zjawili się na miejscu, zastali mnóstwo samochodów zaparkowanych na ulicach, które uniemożliwiały dojazd do zdarzenia. Na miejscu interweniowała również Straż Miejska, która wystawiała wezwania dla właścicieli za niepoprawne parkowanie.

– Podczas pożaru każda minuta jest ważna. W momencie, gdy samochody blokują dojazd, tracimy czas. Bardzo często zostawiamy wozy nawet kilkadziesiąt metrów od zdarzenia. Takie sytuacje mogą skończyć się tragicznie – relacjonują strażacy.

Zastawianie drogi pożarowej i dojazdu do budynków to coraz większy problem w miejskich aglomeracjach. Zabudowa w mieście z roku na rok gęstnieje, ulice są ciaśniejsze, a kierowcy, którym już brakuje miejsc parkingowych, zastawiają każdą wolną część chodnika i ulicy.

Nieprawidłowo zaparkowane samochody należy zgłaszać straży miejskiej lub policji. Samochody blokujące dojazd do pożaru mogą zostać jednak usunięcie siłą podczas akcji ratunkowej. Właściciel pojazdu będzie musiał zapłacić za odholowany pojazd oraz popełnione wykroczenie.

5 KOMENTARZE

  1. A mnie to nie dziwi. Bo jak pytałem dyspozytora straży miejskiej o auta notorycznie stojące przed opolskim na Sybiraków koło kościoła, to żeby stwierdzić, czy stoją prawidłowo parkując na chodniku (a obok jest parking) musi skonsultować to z komendantem straży miejskiej. Czy wobec tego takie przygotowanie do służby w tej formacji jest wystarczające?

  2. Bo nie ma bata na Polaka. Postawi autko gdzie chce i kto mu co? Najwyżej mogą mu nagwizdać.
    Pińsetki tyż majom już swoje złomki i tyż chcom se tak postawić.
    A dochodzą do obrazu mentalności narodowej, Wspólnoty Mieszkaniowe. Co bogatsza i ma kasę na ogrodzenie terenu, to se teren ogrodzi. A jak?
    Ach. Gdybyż tak można było wybudować przed każdą Wspólnotą coś w rodzaju chińskiego muru.

  3. A wystarczyło by gdyby każdy właściciel posesji obojętnie prywatny czy wspólnoty odstąpili po 2 m pasa swojego terenu a miejsc parkingowych było by więcej niż samochodów,ale nie moje nie rusz i marudź dalej.

  4. Każdy chce mieć jak najbliżej z auta do domu najlepiej jakby mógł do przedpokoju wjechać. Później pretensje że karetka czy straż nie dojechała. Druga sprawa to policja i SM -nikt nic nie widzi,nikt nie reaguje,policja jak przejeżdża i widzi auta stojące na drodze p.poż jedzie dalej ,musi ktoś zadzwonić na 112 i im podpowiedzieć. Trzecia sprawa to brak patroli po osiedlach zarówno pieszych jak i samochodowych-aha na to nie ma czasu ,jest za to czas na zbiórkę dwóch, trzech radiowozów pod pływalnię na fajeczke i pogadanke-pilnuja transformatora,silniki odpalone po kilka minut, a pod ich nosem można 120 km/h czmychnac przez Jana Pawła i nic

Skomentuj